statystyki

Szczurek: Nie likwidujemy ani NFZ, ani ZUS. Zmienia się jedynie płatnik

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki14.09.2015, 07:43; Aktualizacja: 07.10.2015, 12:26
Mateusz Szczurek

Mateusz Szczurekźródło: PAP

- To jednak zmiana fundamentalna, która wywraca do góry nogami cały system podatkowo-składkowy - uważa Mateusz Szczurek, minister finansów.

Reklama


Reklama


Propozycja PO to przede wszystkim ujednolicenie danin, czyli PIT, składek na NFZ i ZUS?

Tak, to jest ujednolicenie, ale także obniżenie podatków, zwłaszcza dla nisko zarabiających w przeliczeniu na osobę w rodzinie. Pod tym względem ta zmiana jest bardzo duża. Według naszych szacunków mówimy o korzyści w wysokości pięciu tysięcy złotych rocznie dla osoby zarabiającej minimalną pensję i utrzymującej z niej współmałżonka i dwójkę dzieci. Różnica zmniejsza się w miarę wzrostu dochodów w rodzinie, ale dla niemal wszystkich zatrudnionych będzie korzystna. Ta korzyść znika dopiero przy zarobkach na osobę w rodzinie uznawanych za bardzo wysokie, np. dla singla następuje to przy zarobkach rzędu 40 tys. zł miesięcznie.

Mówimy o zatrudnionych na umowie o pracę?

Oczywiście tak, jednak w ramach jednolitego kontraktu kwestie umów-zleceń wpadają w ten sam reżim, co umowa o pracę. Dla osób mniej zarabiających na takich umowach oznacza to spory spadek obciążenia podatkowo-składkowego, natomiast dla osób bardzo dobrze zarabiających – wzrost. Jest tak dlatego, że nie chcemy walczyć ze śmieciówkami przez zmniejszenie pensji netto osób, które zostały związane nimi nie zawsze zgodnie ze swoją wolą. Natomiast w przypadku osób z wyższymi dochodami, które unikają umowy o pracę w celu zaniżenia należnego podatku, takie rozwiązanie wyeliminuje tę możliwość.

Czyli ci, którzy traktowali umowy-zlecenia jako ucieczkę od podatku, zapłacą więcej?

To nie nowość, gdyż od 1 stycznia wchodzi w życie ozusowanie umów-zleceń do poziomu pensji minimalnej. Więc wzrost obciążeń przy tego typu umowach i tak był przesądzony.

A co z umowami o dzieło?

Umowy o dzieło pozostają bez zmian i kwestia działalności gospodarczej także.

Minimalna stawka podatku to 10 proc., a maksymalna?

Musimy pamiętać, żeby te stawki odnosić nie do dzisiejszego PIT, czyli 18 i 32 proc., ale PIT łącznie ze składkami na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Stawka minimalna wyniosłaby 10 proc., a maksymalna 39,5 proc. Dziś początek skali, łącznie podatku i składek, to stawka ok. 30 proc. W szczytowym momencie ponad 40 proc., a w niektórych przypadkach ponad 43 proc. Czyli w żadnym momencie nie przekraczamy dzisiejszego klina podatkowego.

Koszty rozwiązania to 10 mld zł. Dlaczego tak mało, skoro korzyści wśród osób najniżej zarabiających mają być takie duże?

Korzyści są inteligentnie rozłożone. Zamiast wprowadzania kwoty wolnej od podatku o wartości 20 mld zł, kierowanej do wszystkich podatników PIT, z czego najbiedniejsi nie mogliby skorzystać, bo nie płacą podatku, korzyści skoncentrowane są tam, gdzie jest to najbardziej potrzebne – wśród osób o najniższych dochodach. Istnieją też dodatkowe efekty, które mogą zmniejszać koszty nowej propozycji, a których nie uwzględniliśmy. Z 10 mld zł, które zasilą portfele podatników, większość zostanie wydana w ten czy inny sposób, a to spowoduje zapłatę podatku i wpływ do budżetu.

Ale jeśli te koszty, które są faktycznie obniżką podatku, odniesiemy do sumy obecnie pobieranych danin: PIT, składek na NFZ i ZUS, czyli ponad 200 mld zł, to okazuje się, że ta efektywnie obciążenia zmniejszają się o kilka procent.

Śladem tego rozwiązania jest właściwe rozłożenie korzyści z obniżki danin, a nie średnie obniżanie obciążeń podatkowo-składkowych, które i tak należą do jednych z najniższych w UE. Istotą jest zatem to, jak precyzyjnie zmiana została wycelowana. Ponadto dochodzi także zmniejszenie obciążeń administracyjnych, co stanowi konkretny zysk dla pracodawców i pracowników.

Kto będzie pobierał jednolity podatek: ZUS czy administracja skarbowa?

Będzie to jedna agencja płatnicza. Na szczegółowe rozwiązania organizacyjne mamy jeszcze czas. W 2014 r. zreorganizowaliśmy już urzędy i izby skarbowe, tak aby były gotowe do tworzenia nowej instytucji, czyli połączenia z częścią poborczą ZUS-u. Oczywiście wymagać to będzie ludzi i doświadczenia z obydwóch organizacji. Jest to najlepsza droga do uzyskania zamierzonego celu, jakim jest wysoki standard obsługi obywateli. Do tego nie potrzeba dwóch organizacji zbierających podatki.

Czy możemy poznać magiczny wzór, jak będą obliczane nowe obciążenia?

Na tym etapie nadmierny poziom szczegółów nie jest wskazany. Ale nad tego typu ujednoliceniem bazy podatkowej i składkowej pracujemy już od 2014 r. Jest to więc rozwiązanie głęboko przemyślane i przeliczone. Zresztą pamiętajmy, że to właśnie Ministerstwo Finansów jest najostrzejszym recenzentem podobnych koncepcji, i nigdy nie zaakceptowałoby rozwiązania zagrażającego finansom publicznym. Jesteśmy w fazie prezentowania koncepcji i planów, więc nie jest to jeszcze etap ustawy i szczegółów.

Jak będzie wyglądało płacenie podatku w praktyce? Przypuśćmy, że zarabiam średnią 4 tys. zł, mam dwoje dzieci i żonę. Jak mój pracodawca zapłaci podatek? Podzieli wynagrodzenie na cztery i od tego zapłaci zaliczkę?

Nie do końca. To będzie raczej tak, że po podzieleniu wynagrodzenia na cztery pracodawca będzie wiedział, jaki procent, np. 10 proc., całkowitego wynagrodzenia przekazać budżetowi państwa jako zaliczkę. Ale jeszcze nie przesądzałbym finalności tego rozwiązania.

A co z emeryturami? W waszym pomyśle do obliczenia podatku pensja będzie dzielona na liczbę osób w rodzinie. Czy składka dziś 19,52 proc. będzie naliczana od początkowej wysokości pensji?

Jeśli chodzi o jej wysokość, nic się nie zmienia. Taka sama będzie po zmianach. Zmienia się płatnik, teraz będzie ją wpłacał budżet, a nie pracodawca.

Po ogłoszeniu tego pomysłu pojawiło się wiele wątpliwości, było słychać o likwidacji składek na ZUS czy NFZ czy samych instytucji. Rozumiem, że to tylko scalenie trzech strumieni pieniędzy.

Tak. Nie jest likwidowany ani NFZ, ani ZUS, nie zmienia się także system ani wysokość składek. Po prostu zmienia się płatnik.

Dlaczego ten pomysł poznajemy na finiszu ośmiu lat rządów PO, i do tego system ma zacząć działać od 2018 r.?

To nie mini ulga, którą można wprowadzić z marszu. To zmiana fundamentalna, która wywraca do góry nogami cały system podatkowo-składkowy. Wymaga rozstrzygnięcia i wdrożenia szeregu kwestii, nie tylko legislacyjnych, lecz i praktycznych, łącznie z funkcjonowaniem administracji skarbowej, ZUS i przebudową systemów informatycznych. To nie jest rzecz, którą można wprowadzić w czasie, jaki pozostał do wyborów, bo wymaga zbyt głęboko idącej zmiany na wielu płaszczyznach.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • POLKA(2015-09-15 06:56) Odpowiedz 00

    Teraz zmiana jak ja przeszlam na emerytute zresztą okradzioną , a kto nam zwroci pobierane skladki od wynagrodzenia przez 40 lat pracy!!!

  • tonieja...(2015-09-14 13:50) Odpowiedz 00

    W kwestii formalnej - kto i na jakiej zasadzie będzie sprawdzał ile osób naprawdę (i jak - na czarno czy legalnie) pracuje w danej rodzinie? CBŚ czy ABW...a może nowa rzesza urzędników?

  • Koniec blisko(2015-09-14 11:32) Odpowiedz 00

    Wyczyścili kasę, a teraz szukają nowego płatnika, to POpaprańców polityka.

  • Żal(2015-09-14 12:19) Odpowiedz 00

    DO "ocalały z watahy". Naucz się człowieku czytać ze zrozumieniem! Przecież wyraźnie jest napisane, że oszczędność wyniesie około 5 tys zł rocznie dla osób zarabiających minimalną stawkę i utrzymującej z niej siebie, małżonka i dwoje dzieci. Zatem nie dotyczy to raczej "każdego podatnika" , prawda? Po co więc wypisywać bzdury, i wylewać jad?
    Ludzie nauczcie się czytać, albo lepiej nie wypowiadajcie się publicznie, bo gdy czytam wasze komentarze, to płakać mi się chce, że tacy jak Wy mają prawa wyborcze... oddajcie wszystko Dudzie! Niech stawiają pomniki Tupolewa! Niech pasą klechów i wylewają fałszywe łzy na "miesięcznicach"! Żal...

  • taka prawda(2015-09-14 12:38) Odpowiedz 00

    Płatnik składek tez się nie zmienia jak na ZUS i NFZ płacili podatnicy tak dalej będą płacić .Kto ???"pan płaci,pani płaci" Takie" numery " jaki "wycięła Polakom pani Kopacz nie przystoją premierowi 38 mln kraju

  • Danuta(2015-09-14 12:42) Odpowiedz 00

    cóż za wzruszająca troska o emerytów. Po prostu można umrzeć ze śmiechu. Już wy, tam sobie krzywdy nie dacie zrobić!!!Piszę właśnie "SOBIE" bo o emerytach i rencistach na pewno nie myślicie panie Szczurek. Kategorycznie należy zlikwidować tego krwiopijcę ZUS i NFZ.

  • zniesmaczona(2015-09-15 10:50) Odpowiedz 00

    Bez kwoty wolnej, a w tym projekcie ma byc ona zlikwidowana, najubozsi beda stratni i to mocno. Prosze sobie policzy podatek od kwoty 1600zl i zminusowac z kwota wolna. A potem policzyc comiesieczne 10% w propozycji Szczurka. Ta propozycja to dramat dla biednych!

  • Janusz Ross(2015-09-14 13:14) Odpowiedz 00

    Do >.żal< Czytając ze zrozumieniem zrozumiałem, że rzeczywiście te 5 tys. nie wszystkim podatnikom będzie się należało-tylko najmniej zarabiającym bo lepiej zarabiający( skoro do tej pory płacili wyższą stawkę) nie płacąc składek zaoszczędzą więcej. Wychodzi na to, że biedniejszy i tak w dupę dostanie.

  • KOBIETA /wieloletnie doswiadcz. finans-księgowe/(2015-09-14 13:37) Odpowiedz 00

    _Pomysł _PO jest rewelacyjny ! Wprowadzenioe jednolitego kontraktu i przeniesienie płacenia składe ZUS
    do innego płatnika spowoduje , że spadną koszty pracy / przecież teraz połowę składek płaci pracodawca i księguje w koszty/ , zatrudnienie na czarno przestanie się opłacać - płace przyjętych pracowników zwiększą
    koszty bez negatywnych skutków finansowych - co spowoduje spadek podatku CIT bez koniecznosci obniżania
    wysokosci składki procentowej tego podatku /teraz 19 %/.
    Wynagrodzenia pracowników wzrosną wskutek nieobciążania ich składkami ZUS i rozliczania podatku w zależnosci od liczby dzieci w rodzinie oraz od tego jak zostaną ustawione przez Państwo stawki procentowe
    dla poszczególnych grup dochodowych.
    Taki sposób wzrostu płac/ powszechny dla pracowników najemnych - bo stracąTYLKO ci co zarabiają pow. 45.000,00zł MIESIĘCZNIE - NIE SPOWODUJE UTRATY KONKURENCYJNOSCI PRZEZ POLSKĘ z powodu
    faktycznego wzrostu płac ,BĘDZIE PROMOWAŁ DZIETNOSĆ . Pracodawcy będą mieli mniejsze koszty administracyjne . Wszystko działa wzajemnie się zazębiając.
    Dawanie ludziom do ręki 500zł na dziecko / w zależnosci od dochodu -ciekawe jakiego? / jest najgłupszy
    z możliwych bo nie wiadomo na co pójdą te pieniądze !!
    A z kwoty wolnej od podatku / tzwn. ulga podatkowa teraz 556,02 gr rocznie , a proponowana przez PIS 1440 zł rocznie/ nie skorzystają osoby o najniższych dochodach ,bo te w ogóle nie płacą w tej chwili podatku.
    Zgadzam się z komentatorem ŻAL .

  • asylwestrzak(2015-09-14 13:59) Odpowiedz 00

    Tylko jak będą zagwarantowane zobowiązania emerytalne, ze strony państwa?
    W tym:
    • wysokość emerytury – zależna od odprowadzonej, zgromadzonej składki na indywidualnym koncie w ZUS,
    • czy ponownie nastąpi wprowadzanie regulacji z mocą wstecz ( z wyłączeniem grup uprzywilejowanych – służb mundurowych), brak szacunku dla praw nabytych, nacjonalizacja składek emerytalnych, odprowadzanych, gromadzonych latami,
    • czy zostaną zlikwidowane uprzywilejowane systemy emerytalne, bez płacenia składek, lub płacenia w zaniżonej wysokości, na koszt podatnika,
    • czy będzie jeden system emerytalny, te same zasady dla wszystkich grup zawodowych, od kiedy i bez zapisu w kontrakcie - wysokości świadczeń emerytalnych, dla obecnych grup uprzywilejowanych.

    Sądzę, że to wszystko zmierza do jeszcze większego chaosu, nieszczęścia, ukrycia katastrofalnego stanu finansów państwa, ogromnych obciążeń, utrzymywania na koszt podatnika wszystkich uprzywilejowanych emerytur, możliwości nie wywiązania się państwa z przyjętych zobowiązań emerytalnych, ich ograniczania, braku odpowiedzialności państwa za katastrofę systemu emerytalnego!!!.

    Tak mglistymi, niejasnymi, hasłowymi propozycjami, celowymi niedopowiedzeniami, nie należy odpowiedzialnie rządzić, sprawować władzę, czy ubiegać się o dalsze jej sprawowanie.

  • ocalały z watahy(2015-09-14 11:09) Odpowiedz 00

    Podobno ta "reforma" przyniesie średnio 5 tysiecy oszczednosci rocznie na kazdego podatnika. Jesli to prawda i jeśli stac nas na to, to oznacza, ze rudzi zwlekajac z tą reforma 8 lat okradli kazdego podatnika na 40 tysiecy zł. Panie szczurek panskie bajanie przypomina plany przysłowiowego indyka na niedzielne popołudnie. Od jesieni rozmawiał z wami będzie juz tylko prokurator, a Polacy niesmialo zaczna wyciągać do siebie ręcę. Młodzi do pracy, starcy na emerytury, a złodzieje do pierdla, to program PiS.

  • Michaaliszyn(2015-09-14 14:00) Odpowiedz 00

    Jeżeli to prawda co mówi min Szczurek.to by znaczyło,że premier Kopacz ,nas Polaków uważa za idiotów,bo przecież to na powiedziała,że PO zlikwiduje ZUS i NFZ.Jak premier rządu może tak nieodpowiedzialnie występować na publicznym forum i okłamywać nas???Wstyd i hańba.

  • wyborca(2015-09-14 14:02) Odpowiedz 00

    przeciez nadal skladki bedzie nadal oplacalo spoleczenstwo w formie podatkow a panstwo bedzie rozdzielalo i przesylalo pobrane pieniadze. Oby wraz z "rewolucja" podatkowa nie wprowadzono PODATKU KATASTRALNEGO od nieruchomosci i mieszkan zgubnego dla portfeli spoleczenstwabo moze to byc okazja

  • autorrr(2015-09-14 14:50) Odpowiedz 00

    zwykła kiełbasa wyborcza mająca na celu ogłupic spoleczenstwo by poszlo na wybory i zaglosowało na PO

  • an(2015-09-14 14:56) Odpowiedz 00

    Szybkimi krokami zbliża się pokłosie pseudo reformy emerytalnej wprowadzonej przez PO , PSL , RUCH PALIKOTA W POSTACI MILIONÓW POLAKÓW , KTÓRZY NAWET JEŚLI DOŻYJĄ DO 67 LAT, JAKO NIELICZNI BĘDĄ MIEĆ NIŻSZE EMERYTURY , NAWET OD KWOTY MINIMALNEJ, Wtedy trzeba będzie im dopłacać do wszystkiego z czynszem włącznie , ale oni , ci ekonomiczni mędrcy np . Lewandowski nie przynają się nigdy do porażki, bezsensu teorii i brną dalej , myśląc , że naród to są ludzie nie myślący.Do historii przejdą ekonomiczne nauki w/w partii , a studenci ekonomii będą uczyć ich się , jako anty wzorców dotkryn ekonomii.

  • naja9(2015-09-15 12:43) Odpowiedz 00

    a o tych co będą te procenty u pracodawcy ustalać to ktoś pomyślał? szkolenie w ABW czy CBŚ? przyjmowanie zaświadczeń o dochodach, oświadczeń, dochód utracony, nowy dochód - łatwo się pomylić i kto za to zapłaci

  • dziadowizna(2015-09-19 10:08) Odpowiedz 00

    Najniższe dochody w Polsce ? Co to ma być panie Mytnik end Mytnik ? Polska cwaniaków i przyjaciół , A . Lepper im to wygarniał to go zlikwidowali ? Jak PIS wygra i nic nie zrobi w podatkach dla najuboższych to mamy Majdan . Nic nie mamy do stracenia , gorzej nie może być ? Dobrze to już było za tow . Gierka i ministra Wilczka , ale wymanewrowali go koledzy z PZPR , którzy założyli KOR . ( Pejsate Obrzezane ) teraz PO . Młodzi wyjechali za parobków do UE , bo nie znają historii , tak jak walą parobki z Syrii i Iraku . To jest zemsta Rosji za sojusz Polski z USA .

  • bosy1950(2015-09-14 17:52) Odpowiedz 00

    Dlaczego ten pomysł poznajemy na finiszu ośmiu lat rządów PO, i do tego system ma zacząć działać od 2018 r.?- pyta redaktor, a ja odpowiadam : bo "świnie" chcą się znowu utrzymać przy korycie, a później "to benzyna niech nawet będzie i po 7 zł". Ale "titanic" tonie i nie ma już dla niego ratunku, żadne zabiegi marketingowe nic w 6tej materii nie zmienią.

  • Drzymała(2015-09-19 12:58) Odpowiedz 00

    TOŻ TO ANARCHIA , TAKIE IGNOROWANIE SŁÓW I ZAPEWNIEŃ PANI PREMIERKI !!! JESTEM OBURZONY !!!

  • Stefan(2015-09-14 11:24) Odpowiedz 00

    Was też zmienimy już niedługo.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama