statystyki

Claeys: Zamykanie banków to wstęp do przeliczenia majątku greckiego na drachmy

autor: Jakub Kapiszewski30.06.2015, 07:34; Aktualizacja: 30.06.2015, 08:16
Groźba Grexitu wisiała nad nami wielokrotnie, ale nigdy nie była tak realna.

Groźba Grexitu wisiała nad nami wielokrotnie, ale nigdy nie była tak realna.źródło: ShutterStock

Członkostwo w strefie euro nie jest nieodwracalne. Następne w kolejce do wyjścia mogą być Hiszpania, Portugalia czy Włochy - uważa Gregory Claeys, analityk brukselskiego Instytutu Bruegla, który jest zapleczem intelektualnym Komisji Europejskiej.

Groźba Grexitu wisiała nad nami wielokrotnie, ale nigdy nie była tak realna. Możemy zacząć się zastanawiać, jakie będą konsekwencje wyjścia Grecji ze strefy euro.

Olbrzymie. Grecy będą musieli przeliczyć wszystkie swoje aktywa. Każdy zaciągnięty dług i każdy podpisany kontrakt na nową walutę. Pierwszym krokiem takiej operacji, chociaż nikt nie mówi o tym głośno, jest właśnie zamknięcie banków. Wtedy po prostu przeliczenie jest prostsze. Chociaż to i tak będzie bardzo skomplikowany proces. Po otwarciu banków wszystkie wartości będą podane w nowej walucie.

I co? Międzynarodowa Organizacja Normalizacyjna wyda „nowej drachmie” trzyliterowy skrót „GRN”, bo „GRD”, oznaczenie starej drachmy, jest wciąż w użyciu – i już?

Tu dopiero zaczynają się kłopoty. Aktywa denominowane w nowej walucie stracą na wartości, co oznacza, że będzie droższy import. W konsekwencji trudniej będzie Grekom nabyć zagraniczne towary, tj. leki czy ropę. Trudności ze spłatą długów zaciągniętych w innych walutach będą miały firmy i wiele z nich może szybko upaść. W perspektywie średnioterminowej może to jednak pomóc greckiemu eksportowi.

Co z międzynarodowymi rynkami finansowymi?

Proszę zwrócić uwagę, że ostatnie wydarzenia nie wywołały takiej paniki jak w latach 2011–2012. Europejski Bank Centralny prowadzi luzowanie ilościowe, na wypadek paniki na rynku obligacji kraje strefy euro mają instrument OMT (jeden z programów pomocowych EBC – red.). W perspektywie krótkoterminowej zawirowania więc będą nieduże. Tym razem kryzysowy wirus nie będzie miał szans się rozprzestrzenić.

Znacznie poważniejsze problemy czekają nas w perspektywie długoterminowej, Grexit pokazałby bowiem, że członkostwo w strefie euro nie jest nieodwracalne. To oznacza, że następne w kolejce do wyjścia ze strefy euro mogą być Portugalia, Hiszpania czy Włochy. Nie chcę sugerować, że stanie się to niebawem, ale musimy myśleć w perspektywie 5 czy 10 lat. Rezygnacja Grecji ze wspólnej waluty podważy wiarygodność strefy euro.


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane