statystyki

Młodzi i cwani. Pierwszy milion zdobyli być może nieuczciwie, ale jeszcze przed trzydziestką

autor: Andrzej Krajewski21.03.2015, 17:00
Tegoroczna wiosna zapowiada się wyjątkowo ciężko dla cudownych dzieci polskiego biznesu.

Tegoroczna wiosna zapowiada się wyjątkowo ciężko dla cudownych dzieci polskiego biznesu.źródło: ShutterStock

Nie brakowało im ani pomysłowości, ani determinacji, by odnieść sukces. Nawet jeśli pierwszy milion zdobyli nie do końca uczciwie, to na pewno przed trzydziestką.

Tegoroczna wiosna zapowiada się wyjątkowo ciężko dla cudownych dzieci polskiego biznesu. Błyszczący dotąd w telewizjach śniadaniowych i muzycznych teledyskach „nastoletni milioner” Piotr K. może na dłużej trafić za kratki. Trzy lata po swoich dwudziestych urodzinach były właściciel kliniki medycyny estetycznej i dystrybutor wybielacza do zębów jest podejrzany o sprzedaż niebezpiecznych dla zdrowia substancji. Miał też wyłudzać pieniądze za pośrednictwem zakładanych przez siebie firm krzaków. Nie wolno mu już opuszczać Polski, a „każda osoba, która została oszukana lub czuje się pokrzywdzona przez firmy: Whitetime Professional Distribution LLC, Hamilton Group Limited, Estinity Wiesława Kaszubska, MPM Entertainment LLC, Biocare, proszona jest o kontakt z prokuratorem Agatą Kucharską z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów, która prowadzi sprawę przeciwko Piotrowi Kaszubskiemu i bada przestępcze działania powyższych firm”.

Dłuższy kontakt z więziennym wiktem grozi również innemu młodemu milionerowi. Posiadający majątek szacowany na niemal pół miliarda złotych Marek F. jest podejrzany o zorganizowanie gangu kelnerów nagrywających rozmowy najważniejszych polskich polityków w restauracji Sowa i Przyjaciele. To, że jest nadzwyczaj zdolną osobą, udowodnił już na początku tego stulecia, gdy mając ledwie 2 tys. zł oszczędności założył spółkę Electus. Przez pięć lat zajmowała się ona skupowaniem długów szpitali publicznych i samorządów. Po czym kupił ją Dom Maklerski IDMSA za 450 mln zł. Mając trzydzieści lat, Marek Falenta był już multimilionerem. Czy jednak właściciel firmy Składy Węgla SA i udziałowiec 30 innych spółek, przyzwyczajony do nieustannych sukcesów, poważył sią na próbę obalenia ministra spraw wewnętrznych i całego rządu? Mszcząc się tak za psucie mu interesów. O prawdziwości tych oskarżeń rozstrzygnie sąd. Acz i bez tego można dostrzec jedną prawidłowość – robienie interesów z młodym milionerem to wyjątkowo ryzykowne zajęcie.

Mały, ale niezniszczalny

„Jego dotyk to śmierć” – powiedział o Jayu Gouldzie rekin z Wall Street Daniel Drew, po tym jak próbował zrobić z nim interes życia. Opinia ta musiała dziwić osoby, które pierwszy raz spotykały multimilionera. Charles R. Morris w książce „Giganci” zapisał, że Jay Gould miał ledwie 150 cm wzrostu i był „postacią bladą, cichą, lekko przygarbioną”. Wyróżniała go jednak błyskotliwa inteligencja. „Gould był jednym z najelastyczniejszych umysłów biznesowych swojej (i nie tylko swojej) epoki” – zapisał Morris. Dzięki temu świetnie poradził sobie, kiedy w wieku trzynastu lat został wysłany przez ojca do szkoły pod Nowym Jorkiem, z pięćdziesięciocentową monetą stanowiącą uposażenie na cały semestr. Gould okazał się dobrym uczniem i jeszcze zdolniejszym księgowym. Przy czym tego zawodu nauczył się sam. Wpadł też w oko właścicielowi miejscowej garbarni, Zadockowi Prattowi. Obrotny nastolatek tak przypadł do gustu garbarzowi, że w 1856 r. powierzył mu on nadzór nad swoimi ludźmi i rozbudowę firmy. Jeszcze w trakcie trwania inwestycji młodzieniec za niewielką kwotę odkupił od udziałowców akcje firmy swego patrona. Tym sposobem zdobył majątek wart ok. 80 tys. dol. (dziś byłby to milion dolarów).


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane