statystyki

Filar: Droga do wspólnej waluty nie polega na wypełnianiu wskaźników

autor: Marek Chądzyński04.03.2015, 08:10; Aktualizacja: 04.03.2015, 08:56
Dariusz Filar

Dariusz Filarźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Dziś trudno szukać argumentów za, ale przejście do euro to proces długoterminowy - mówi w rozmowie z DGP Dariusz Filar, profesor Uniwersytetu Gdańskiego, były członek Rady Polityki Pieniężnej

Wypada rozmawiać o członkostwie Polski w strefie euro?


Pozostało jeszcze 91% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

  • Polak(2015-03-05 10:36) Zgłoś naruszenie 00

    nie potrzebuję wspólnej waluty wystarczy mi złotówka

    Odpowiedz
  • Grecja wychodzi z wspolnej waluty po katastrofie f(2015-03-05 00:59) Zgłoś naruszenie 00

    Główny Urząd Statystyczny opublikował raport pt. „Dochody i warunki życia ludności Polski”, opracowany na podstawie danych z 2013 r. i będący częścią kolejnej edycji raportu Europejskie Badania Warunków Życia.

    Niestety, podobnie jak w przypadku wielu innych dokumentów organizacji zagranicznych, takich jak Better Life Index OECD czy Global Wealth Databook banku Credit Suisse, także w tym przypadku obraz Polski jaki się z niego wyłania jest wyjątkowo nieciekawy.

    Ponad połowa polskich gospodarstw domowych nie jest w stanie nagle wydać 1000 zł na niezaplanowany wydatek. Aż 2/3 rodzin ma trudności, aby aktualne dochody wystarczyły im „od pierwszego do pierwszego”. 58,9 proc. gospodarstw domowych nie może sobie pozwolić na tygodniowy odpoczynek całej rodziny raz w roku – wśród pracowników odsetek ten wynosi 53 proc.

    1,3 mln Polaków, czyli 13 proc. zatrudnionych, zarabia wynagrodzenie minimalne lub niższe. W budownictwie to aż 28 proc. pracowników, w usługach administracyjnych 25 proc., a w handlu i gastronomii 24 proc. Natomiast 1,4 mln osób pracuje tylko na umowach cywilnoprawnych.

    W tej sytuacji trudno się dziwić, że aż 17,3 proc. Polaków jest zagrożonych ubóstwem, a dla osób w wieku do 17 lat wskaźnik ten rośnie już do 23,2 proc., co również wynika z najnowszego raportu GUS. Jak widać już nawet rządowe agencje dostrzegają fatalną sytuację ekonomiczną wielu rodaków. Pora na to, by zaczęła dostrzegać ją sama Rada Ministrów.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane