statystyki

Żółtkowski: Jednolite podejście do wszystkich banków powoduje ryzyko systemowe

autor: Wiesław Żółtkowski02.03.2015, 07:46; Aktualizacja: 02.03.2015, 09:38

Światowy kryzys finansowy oraz ostatnie polskie problemy z kredytami walutowymi ożywiły zainteresowanie funkcjonowaniem banków. Pieniądz wielu ludziom kojarzy się z czymś bardzo potrzebnym, ale funkcjonującym w sposób niejasny. Nie wiedzą, skąd się bierze i dlaczego trafia do jednych, a nie do tych, którzy też go potrzebują.

Tajemniczość ma świadczyć o wyjątkowych kompetencjach tych, którzy potrafią zarządzać pieniędzmi. Pojawiają się wypowiedzi uczonych i ekspertów z częstym powoływaniem się na oceny autorytetów zagranicznych. System bankowy uległ globalizacji i gubi się czasem krajowe uwarunkowania. W Polsce przez ostatnie 25 lat zmienialiśmy postrzeganie roli i funkcjonowania banków. W dużej mierze miały na to wpływ decyzje prywatyzacyjne.

W pierwszym okresie transformacji uczyliśmy się rynkowej bankowości. Zaczęliśmy rozumieć, że działalność banku polega na zarabianiu pieniędzy dla właścicieli, a finansowanie gospodarki jest tylko środkiem do realizacji tego celu. Bankowcy zagraniczni uczyli nas takiej współpracy z klientem, która jest podporządkowana uzyskiwaniu jak największej marży. Pamiętam, jak na początku lat 90. pani w PKO ostrzegała mnie, abym nie wykonywał jakiejś transakcji, bo jest dla mnie niekorzystna. Później, aby nie stracić pracy, powinna namawiać mnie do kupowania tylko takich produktów finansowych, które zwiększają przychody banku. Innowacją bankowców zagranicznych było nazwanie pracownika banku doradcą klienta, choć w rzeczywistości jest on sprzedawcą wynagradzanym za dochód, jaki przynosi bankowi, a nie klientowi.

Bank jest instytucją scentralizowaną, bardzo hierarchiczną. W centrali tworzone są procedury, które powinny być ściśle przestrzegane przez wszystkich zatrudnionych. U zagranicznych kolegów pracujących w bankach w Polsce początkowo zaskoczyło mnie widzenie wszystkich spraw wyłącznie przez pryzmat tego, co jest napisane w regulaminie i instrukcji. Ale tego też nauczyliśmy załogi banków. Z jednej strony zapewnia to jednolite działanie wszystkich ogniw dużej organizacji. Z drugiej powoduje, że ścisły zarząd decyduje o losach banku. W latach 80. w Anglii przeprowadzono badania, których wyniki pokazywały, że losy banku zależą głównie od kompetencji zarządów. W pełni zgadzam się z tymi wnioskami. Złe warunki zewnętrzne mogą spowodować, że bank nie będzie miał zysku. Ale strata musi pójść na rachunek zarządu banku.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane