statystyki

Sześć lat po bankructwie Lehman Brothers: Biliony na wychodzenie z kryzysu

autor: Łukasz Wilkowicz17.09.2014, 07:32; Aktualizacja: 17.09.2014, 09:42
Na światowych giełdach problemów zupełnie nie widać.

Na światowych giełdach problemów zupełnie nie widać.źródło: ShutterStock

Pompowanie gotówki w światową gospodarkę pomaga rynkom finansowym. Realnej gospodarce niekoniecznie – wiele krajów wciąż ma produkt krajowy brutto niższy niż przed 2008 r.

W poniedziałek minęło sześć lat od bankructwa Lehman Brothers. Chociaż atmosfera na rynkach finansowych gęstniała już wcześniej, to dopiero upadłość amerykańskiego banku inwestycyjnego doprowadziła do drastycznego spadku zaufania na rynkach, który skutkował zatrzymaniem pożyczek, jakich dotąd udzielały sobie nawzajem instytucje finansowe. Szybko przełożyło się to na kredytowanie przedsiębiorstw niefinansowych i w wielu krajach doprowadziło do recesji. W Unii Europejskiej spadku produktu krajowego brutto udało się uniknąć tylko Polsce. Efekty? Jak mówił niedawno minister finansów Mateusz Szczurek, w Europie ścieżka wzrostu PKB jest w tej chwili mniej więcej 10 proc. poniżej poziomu sprzed kryzysu. A części najmocniej dotkniętych kryzysem krajów jeszcze nie udało się odrobić spowodowanych przezeń strat w produkcie krajowym.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (1)

  • kibic(2014-09-17 09:07) Zgłoś naruszenie 00

    W artykule twierdzi się, że "W Unii Europejskiej spadku produktu krajowego brutto udało się uniknąć tylko Polsce.
    Ale dlaczego?
    W Polsce z uwagi na niższy poziom rozwoju i mniejsze zasoby w portfelach po PRL-u, nie zdążyły rozwinąć się bańki spekulacyjne choćby w budownictwie, które ściągnęły duże zasoby pieniężne w krajach gdzie te bańki zdążyły się dobrze rozrosnąć i duża część obywateli tych krajów ma długi do spłacenia za swoje mieszkania i domy. Do tego u nas jest tańsza siła robocza w porównaniu z rozwiniętymi krajami Europy oraz mamy zaległości infrastrukturalne i płyną unijne fundusze i na dużą skalę opcja rządząca od 7 lat w Polsce zwiększa nasz dług publiczny. Stąd na naszym rynku jest jeszcze pieniądz, są inwestorzy bo trochę się buduje i unowocześnia bo jest co, ale przy okazji szybko rośnie nasz dług publiczny, więc recesja jest u nas opóźniona w czasie. W Grecji ich rządzący politycy też przez długi okres mając fundusze z Unii zadłużali swoich obywateli i też mieli swój złoty wiek było pięknie i ładnie (zielona wyspa) ale przychodzi czas, że trzeba za to zapłacić. A kto kolejny raz za to zapłaci w Polsce - wiadomo. Latynizacja Polski postępuje a lud karmiony bajeczkami zamiast złapać za wiosła i zmienić kierunek dryfu, który nas strasznie zadłuża, jeszcze śpi i nie zdaje sobie sprawy, że dryfujemy w kierunku wodospadu skąd zostanie nam zlecieć na kark. Jedni wyjdą z tego cało ale większość nie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane