Beata Macios z Warszawskiego Banku Żywności SOS mówi, że przekazanie żywności będzie proste. Trzeba natomiast więcej informacji na temat kwot rekompensat i procedur . Na razie producenci rolni są rozczarowani dotychczasowymi rekompensatami, a rolnicy indywidualni nie mają żadnej wiedzy, na ile pieniędzy mogą liczyć. Stąd dotychczasowa wstrzemięźliwość w deklaracjach i krytyczne oceny programu - mówi Beata Macios. Zaznacza, że wytwórcy rolni swoje produkty przekazują tylko dlatego, że lepiej niż wyrzucić, jest oddać je na pożyteczny cel, choć jest to nieopłacalne. Dodaje, że rolnicy czekają też na ostateczne ustalenia w sprawie kwot rekompensat. Jeśli jednak ktoś chce je uzyskać- powinien zadeklarować to w Agencji Rynku Rolnego. Wszelkie informacje można znaleźć na stronie internetowej ARR i w Bankach Żywności. Beata Macios zachęca zainteresowanych do kontaktu. 

Dotąd za owoce i warzywa wycofywane z rynku i przeznaczane na cele społeczne otrzymywali pieniądze tylko zrzeszeni producenci rolni, a w Polsce jest jedynie sześć takich grup producenckich. Swoje pomidory przekazała jedna z nich, choć jest to bardzo mało opłacalne; za 100 kilogramów producent otrzymuje 7 euro - mówi Beata Macios. Przedstawicielka Banków Żywności zaznacza, ze owoce i warzywa przekazywane dla potrzebujących nie mogą odbiegać jakością od produktów rynkowych, jest to skrupulatnie sprawdzane. Jak podkreśla, producenci zrzeszeni i rolnicy mają otrzymać zwrot kosztów za wyselekcjonowanie produktów na cele społeczne, i za ich transport.