statystyki

Jak sępy zjadły Argentynę

autor: Mariusz Janik08.08.2014, 08:35; Aktualizacja: 08.08.2014, 08:36
Przez trzynaście lat od dramatycznego załamania argentyńska gospodarka nie stanęła w pełni na nogi.

Przez trzynaście lat od dramatycznego załamania argentyńska gospodarka nie stanęła w pełni na nogi.źródło: ShutterStock

Argentyna zbankrutowała po raz drugi w ciągu 13 lat” – zagrzmiały tydzień temu media. „Nie mamy zamiaru bankrutować, oni będą musieli wymyślić nowy termin, by zdefiniować to, co się dzieje” – kontrowała prezydent Cristina Kirchner. Nie ma jednak powodu, by wymyślać nową nomenklaturę, bo argentyńską awanturę da się podsumować w dwóch słowach: fundusze hedgingowe.

Reklama


Gdy tylko ponadstumetrowy pyszny trójmasztowiec „Libertad” pojawił się na horyzoncie, zagrała wojskowa orkiestra, w niebo wystrzeliły fajerwerki, a od ziemi oderwały się samoloty argentyńskich sił zbrojnych. Maszyny przeleciały obok okrętu, wypuszczając kłęby białego dymu i towarzyszyły mu do momentu zawinięcia do portu. – Zwycięstwo! – triumfowała oczekująca na nabrzeżu na żaglowiec i załogę Cristina Kirchner.

Ledwie trzy miesiące wcześniej flagowy okręt argentyńskiej marynarki – który przepłynął po oceanach ponad 800 tys. mil morskich (1,5 mln km), zawinął do pięciuset portów i pozwolił wyszkolić 11 tys. marynarzy – znalazł się w najpoważniejszych opałach w swojej historii: został zajęty za długi. W trakcie rejsu szkoleniowego „Libertad” zawinął do Tema w Ghanie, gdzie – na polecenie sądu – został zatrzymany przez władze portowe. Sąd działał z kolei na żądanie amerykańskiego funduszu hedgingowego NML Capital, spółki córki funduszu inwestycyjnego Elliott Capital Management.

W wartym 15 mld dol. portfelu inwestycyjnym Elliott Capital Management argentyńskie obligacje rządowe stanowiły niebagatelny pakiet: nominalnie warty ok. 370 mln dol. Tak jak wielu inwestorów przekonanych, że „kraje po prostu nie mogą zbankrutować”, kierujący funduszem amerykański miliarder Peter Singer skupował je w latach 2001–2002, kiedy to pod naporem długów argentyńska gospodarka upadła, pociągając za sobą państwo. Przez kolejną dekadę inwestorzy i kredytodawcy powoli ustępowali przed prośbami i apelami Buenos Aires – i spora część obligacji została skupiona według stawki 30 centów za nominalnego dolara. Singer był jednak twardy: zapowiedział, że nie odda ani jednej obligacji poniżej nominalnej ceny, nie odpuści też należnych odsetek. W sumie jego roszczenia – i grupy jemu podobnych – urosły do sum idących w miliardy.

„Libertad” spadł prawnikom i detektywom funduszu tropiącym argentyńskie aktywa na całym globie niemalże z nieba – oto trafiła się jednostka wyceniana na ok. 10 mln dol., daleko od ojczystych wybrzeży, na dodatek niemogąca zbyt prędko się przemieszczać. – Postępujemy zgodnie z nakazem sądu i jak tylko otrzymamy informację, że strony rozwiązały spór, który jest przyczyną tego wszystkiego, wypuścimy zarówno okręt, jak i jego 300-osobową załogę – tłumaczył urzędnik z afrykańskiego portu, będącego sceną wydarzeń. Wydarzeń coraz gwałtowniejszych, bo zgodnie z relacjami władz portowych Argentyńczycy – na widok miejscowych inspektorów próbujących wejść na pokład – chwycili za broń.

Przez kilkanaście tygodni łącza telefoniczne między Buenos Aires, Akrą w Ghanie i Waszyngtonem rozgrzewały się do czerwoności. Awanturę przeciął w końcu ONZ-owski Trybunał Prawa Morza, który nakazał Afrykańczykom uwolnić statek – przeważył argument, że „Libertad” cieszy się immunitetem jako jednostka marynarki wojennej. Cristina Kirchner, która żarliwie zapewniała rodaków, że nie da choćby skrawka żagla hienom z NML Capital, mogła triumfować.


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (2)

  • StAAbrA(2014-08-08 12:53) Zgłoś naruszenie 00

    Argentyńczycy chwycili za broń na widok komorników ?! Co za naród ?! A nie łaska powywieszać się , co do jednego , za przykładem Polaków - na przykład ?

    Odpowiedz
  • wjw(2014-08-09 13:19) Zgłoś naruszenie 00

    A pani prezydent to jakaś krewna tych co via Watykan zwiali po upadku III Rzeszy ?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama