- Zakręciłeś wodę?
- A Ty wyłączyłaś żelazko i kuchenkę?
- A co ze światłem w łazience?
- I z alarmem. Ty załączałeś? Bo ja nie
- Chyba tak. Bardziej martwi mnie, że idą upały i nie będzie miał kto trawnika podlewać.
- I znowu śmieci nam nie wywiozą bo brama będzie zamknięta.
- A jak wrócimy to znowu będzie duchota w domu taka, że tydzień trzeba będzie wietrzyć...

Każdy, kto choć raz wybierał się na urlop i zostawiał cały swój dobytek na 2-3 tygodnie miał podobne wątpliwości tuż po odpaleniu samochodu na podjeździe. Albo – co gorsza – pojawiły się one po przejechaniu kilkudziesięciu albo i kilkuset kilometrów. Co wtedy zrobić? Wracać? Pal licho, jeżeli mamy kogo prosić o pomoc – zaufanego sąsiada, kogoś z rodziny, znajomych. Znacznie gorzej jest, gdy nie chcemy albo po prostu nie możemy fatygować osób trzecich. Urlop spędzamy z nieodłączną dawką stresu, która objawia się codziennymi pytaniami z cyklu: „ciekawe, czy w domu wszystko w porządku”. Ale wcale tak być nie musi. Z pomocą przychodzi nam nowoczesna technologia, która także podczas urlopu spędzanego choćby na drugim końcu świata pozwoli nam obserwować wszystko co dzieje się w i wokół domu, a także odpowiednio reagować na różne sytuacje, uruchamiać domowe urządzenia etc. Firma Fibaro stworzyła system inteligentnego sterowania domem, który gwarantuje nie tylko pełne bezpieczeństwo, ale również ogromny komfort. Jak to działa?

Bezpieczeństwo zawsze i wszędzie

Sytuacja nr 1. Jeszcze na lotnisku ogarniają nas wątpliwości, czy aby na pewno włączyliśmy alarm. Wyciągamy telefon z kieszeni i nie dzwonimy – jak zwykle – do sąsiadów by to sprawdzili, tylko uruchamiamy dedykowaną aplikację, która czarno na białym pokazuje czy alarm został włączony. Jeżeli nie, to aktywujemy go jednym przyciskiem. Gdy którakolwiek czujka zostanie naruszona, na telefon otrzymamy powiadomienie z zaznaczonym obszarem, w którym coś się dzieje. Dzięki niedrogim kamerom IP możemy też mieć podglądać na żywo na to co dzieje się w domu, czy wokół niego. Obraz przekazywany będzie bezpośrednio na nasz telefon czy tablet.

Sytuacja nr 2. Zaczynacie się zastanawiać czy wyłączyliście wszystkie światła, żelazko, kuchenkę, zakręciliście wodę etc. Teraz wystarczy otworzyć aplikację i uruchomić wcześniej zaprogramowaną scenę, która odetnie prąd we wszystkich gniazdkach (ale np. poza lodówką) i wyłączy absolutnie wszystkie światła. Jednocześnie system można zaprogramować tak, aby po zachodzie słońca automatycznie uruchamiał wybrane światła w domu czy na zewnątrz. Aby osoby trzecie myślały, że cały czas ktoś w nim jest.

Sytuacja nr 3. Zalanie i pożar w domu – to dwie rzeczy, których urlopowicze boją się chyba najbardziej. Ale teraz są zupełnie niestraszne. Dzięki specjalnym czujnikom dymu, temperatury i wilgotności będziemy nie tylko natychmiast poinformowani o tym, że coś złego się dzieje w domu (np. sms-em wysłanym na nasz telefon), ale system automatycznie zacznie ratować nasz dobytek: sam zadzwoni po straż pożarną, otworzy rolety, zamknie dopływ wody, odłączy alarm, otworzy bramę wjazdową i garażową aby ułatwić akcję ratunkową etc.

Komfortowy wyjazd i komfortowy powrót

Inteligentny dom to nie tylko bezpieczeństwo. To także świadomość, że podczas naszej nieobecności świetnie sam o siebie się troszczy. I oszczędza energię.

Ogród sam się podlewa. Wystarczy wyposażyć system zraszania w jeden mały niedrogi moduł, który – we współpracy z centralą systemu – będzie sam decydował kiedy podlewać trawnik. Gdy będzie upalnie system się włączy np. tylko rano i wieczorem na określony czas. Ale gdy przyjdą deszczowe, chłodniejsze dni nie będzie reagował. Oczywiście w każdej chwili możemy również ręcznie sterować systemem, i to siedząc na drugim końcu świata.

Rolety w górę, okna otwarte albo włączona klimatyzacja – miło jest wrócić do domu, w którym panuje przyjemny, świeży chłód. Wystarczy, że system Fibaro wyczuje, że np. wylądowaliśmy na lotnisku, albo jesteśmy dwie godziny drogi autem od domu, a uruchomi zaprogramowane wcześniej czynności: np. otworzy rolety, włączy klimatyzację, a nawet naje wody do wanny czy zagotuje wodę na herbatę.

Sprawdź kto dzwoni do furtki. Ktoś stoi przed domem, a Ty widzisz go na swoim telefonie. Okazuje się, że przyjechali śmieciarze? Dezaktywujesz zewnętrzną czujkę alarmu, otwierasz im bramę, zabierają śmieci, a Ty zamykasz bramę i z powrotem załączasz alarm. Proste, prawda? I bezpieczne, bo kamera z domofonu czy zupełnie odrębna zainstalowana np. na ganku przekazuje obraz bezpośrednio do Ciebie.

Możliwości programowania i rozbudowania systemu jest znacznie więcej. W zasadzie jedynym ograniczeniem jest w tym wypadku nasza fantazja. Podstawowy system obejmujący centralkę i kilka modułów kosztuje raptem 2 tys. zł. Dalszą rozbudowę można prowadzić stopniowo, małymi krokami, nie wydając grubych tysięcy złotych.

Więcej o rozwiązaniu na www.fibaro.com