statystyki

Majątkowa nierównowaga: Dlaczego bogaci się bogacą, a biedni biednieją?

autor: Rafał Woś13.06.2014, 07:10; Aktualizacja: 13.06.2014, 13:30
Dopuszczenie do dużych różnic dochodowych czy majątkowych przypomina wypuszczenie dżina z butelki. Można to zrobić dość łatwo. Trudno jest go jednak z powrotem do niej zagonić..

Dopuszczenie do dużych różnic dochodowych czy majątkowych przypomina wypuszczenie dżina z butelki. Można to zrobić dość łatwo. Trudno jest go jednak z powrotem do niej zagonić..źródło: ShutterStock

Na Zachodzie wszyscy mówią o nierównościach. Może to dobry moment, żeby porozmawiać na ten temat także w Polsce. By przy okazji odkryć, jak mało na ten temat wiemy i jak mało nam ta słodka niewiedza przeszkadza.

Reklama


Nie ma ostatnio dnia, który by nie przyniósł nowych smakowitych doniesień na temat nierówności. Na przykład wyliczenia, że w zeszłym roku ośmiu najbogatszych Amerykanów zarobiło więcej niż ich 3,6 mln rodaków pracujących za płacę minimalną. Nikt już też w zasadzie nie kwestionuje wagi problemu. Tu papież Franciszek nazywający nierówności „źródłem wielkiego zła naszych czasów” mówi jednym głosem z najpotężniejszymi rekinami współczesnego biznesu zebranymi na szczycie ekonomicznym w Davos. Debata o nierównościach wygenerowała już nawet swoich własnych celebrytów. Najważniejszym z nich jest bez wątpienia francuski ekonomista Thomas Piketty, autor opublikowanej po angielsku na początku kwietnia (i już bestsellerowej) książki „Kapitał w XXI wieku”. Publikacja pokazuje, że w wolnorynkowej gospodarce nierówności dochodowe rosną w sposób samoczynny. I że jeśli zachodni kapitalizm chce przetrwać, musi znaleźć antidotum na to niebezpieczne zjawisko.

Ta zachodnia dyskusja o nierównościach jest bez wątpienia fascynująca. I aż prosi się o to, by przenieść ją na polskie warunki. Tylko że nie jest to wcale takie proste. I to nie tylko z powodu zupełnie odmiennej od Wielkiej Brytanii, Francji albo Stanów Zjednoczonych historii gospodarczej ostatnich kilkuset lat. Lecz także – a może przede wszystkim – dlatego, że o nierównościach w Polsce wiemy bardzo niewiele.

Transformacja zmienia wszystko


Pozostało jeszcze 91% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (5)

  • ....(2014-06-14 18:52) Zgłoś naruszenie 00

    Bo wspolczynnik IQ jest ujemnie skorelowany z liczba dzieci.Odpowiedz jest jedna:bo maja zbyt duzo dzieci.

    Odpowiedz
  • lol(2014-06-14 09:34) Zgłoś naruszenie 00

    Pozostało jeszcze 91% treści
    Aby zobaczyć cały artykuł, zaloguj się lub wykup dostęp
    WYKUP DOSTĘP
    Wyślij SMS o treści:

    KD.ARTYKUL na numer:7255

    Koszt SMS to 2zł + VAT

    Jeżeli posiadasz darmowy kod dostępu, wprowadź go w oknie powyżej. Kod daje dostęp do wybranego artykułu.

    więcej informacji »
    ZALOGUJ SIĘ

    Nie pamiętam hasła »

    Odpowiedz
  • czesio(2014-06-13 11:20) Zgłoś naruszenie 00

    Proponuję bogatym zabrać ich majątki i zatrudnić biurw, aby rozdawać te pieniądze potrzebującym (czyt. nieudacznikom, leniom, menelom) - to dopiero będzie sprawiedliwość! :)

    Odpowiedz
  • test(2014-06-13 14:53) Zgłoś naruszenie 00

    Test

    Odpowiedz
  • pinokio(2014-06-14 22:32) Zgłoś naruszenie 00

    bo prawo jest dla rzadzacych i bogatych.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama