Proste rezerwy rozwoju już się skończyły. MSP powinny teraz postawić na innowacje, otworzyć się na współpracę ze światem nauki i częściej korzystać z kredytów. Wciąż mikro, mali i średni przedsiębiorcy nieufnie spoglądają w stronę banków – 52 proc. firm uważa, że nawet jeżeli dostęp do kredytu nie jest przeszkodą, a rynek pozwala na szybki rozwój, biznes należy rozwijać powoli, opierając się na środkach własnych. W okresie osłabienia gospodarczego to podejście wspierało ich biznes, ale w okresie ożywającej gospodarki może być barierą rozwoju.

Z badań kondycji sektora MSP Konfederacji Lewiatan (jedenasta edycja badania MSP, w tym roku współfinansowanego ze środków UE w ramach EFS. Badanie przeprowadzone zostało w okresie 26 kwietnia – 1 sierpnia 2013 r. na losowej próbie 1500 MSP przez CBOS) wynika, że firmy od mikro do średnich wyszły z kryzysu obronną ręką. Wpływ na to miało zapewne ostrożne korzystanie z kredytów, ale przede wszystkim mocne nastawienie na utrzymanie się na rynku, postawienie na jakość produktów i usług, a także otwarcie się na rynki zagraniczne.

Teraz mikro, małe i średnie firmy stoją przed szansą zamknięcia rozdziału pod tytułem „przeczekanie” i przejścia do kolejnego etapu. To dobry moment, na rynku wyraźny jest bowiem trend odejścia od konkurowania głównie ceną. Sęk w tym, że obecnie jakość może nie być na dłuższą metę wystarczająca. Do zbudowania mocnej pozycji na rynku trzeba pójść o krok dalej i tworzyć nie tylko dobre, ale też innowacyjne produkty i usługi. A wprowadzanie na rynek nowych, innowacyjnych produktów i usług uznaje za kluczowe dla budowania pozycji konkurencyjnej na rynku jedynie 3,2 proc. MSP, wykorzystywanie bardziej nowoczesnych niż konkurencja technologii produkcji – 0,4 proc. MSP, a współpracę z ośrodkami badawczo-rozwojowymi – 0 proc. MSP!

Z punktu widzenia strategii rozwoju firm nie wygląda to różowo. Jednak z badań Lewiatana wynika, że w latach 2010–2012 ponad 50 proc. MSP wprowadziło jakieś innowacje (procesowe, produktowe, organizacyjne czy marketingowe). Choć nie przypisują im jeszcze kluczowego znaczenia dla ich biznesu, to widać pozytywne zmiany. Ważne jest także to, że nieco więcej MSP planuje wdrażanie dalszych innowacji w kolejnych latach. Żeby tak się rzeczywiście stało, potrzebują wsparcia. Firmy znacznie chętniej wprowadzałyby innowacje, gdyby popyt na innowacyjne produkty i usługi był większy, a rząd wprowadził zachęty dla przedsiębiorców.

O wybory konsumentów nie trzeba się martwić. Gdy tylko Polacy odczują skutki ożywienia gospodarczego, czyli powstaną nowe miejsca pracy, a pensje wzrosną, zaczną kupować więcej tego, co innowacyjne. Bez dodatkowych zachęt. Za to zdecydowanie można i wręcz należy wpływać na decyzje przedsiębiorstw, szczególnie tych z sektora MSP, żeby otworzyły się na innowacje i na współpracę z sektorem nauki. Oparcie modelu biznesowego na jakości nie da im bowiem szans rozwojowych.

Dlatego rząd powinien wreszcie przygotować system wsparcia dla przedsiębiorstw, który zmotywuje je do inwestycji w badania i rozwój oraz innowacje. Obecnie mikro, małe i średnie firmy boją się ryzykować inwestycji w innowacje, bo są słabe kapitałowo i ryzykowałyby utratą płynności. Dostęp do funduszy unijnych jest utrudniony, choć nawet gdyby tak nie było, same fundusze europejskie to za mało. Potrzebny jest system zachęt podatkowych czy zmiana regulacji dotyczących ochrony własności intelektualnej. Ale przede wszystkim potrzeba przestawienia zwrotnicy w myśleniu o strategii rozwoju przedsiębiorczości w Polsce. Jak powiedział Steve Jobs – innowacyjność jest tym, co odróżnia lidera od tych, którzy dopiero zaczną podążać jego śladami. Myślenie krok do przodu powinno być motywem przewodnim w planowaniu polityki wpierania przedsiębiorców. Także, a może przede wszystkim, małych i średnich.

Rząd powinien wreszcie przygotować system wsparcia, który zmotywuje do inwestycji w innowacje