"Czarny piątek" w europejskim wydaniu ma już swoją pierwszą ofiarę - kobietę, która złamała nadgarstek w bijatyce w galerii handlowej w Belfaście. To jednak niewiele w porównaniu z czterema ofiarami śmiertelnymi i kilkudziesięciu hospitalizowanymi w ciągu ostatnich 7 lat w Stanach Zjednoczonych. 

Bójka w Belfaście wybuchła przed oferującym dziś znaczny rabat supermarketem sieci ASDA. W innym jej sklepie, w Bristolu aresztowano jednego z kupujących. 

Dziś zaoszczędzić też można na części wyrobów elektrycznych i telewizorów w domach handlowych Johna Lewisa. Spore zniżki oferuje Amazon, a po weekendzie dorzuci dalsze, w tak zwany "cyber-poniedziałek". W zeszłym roku Amazon dokonywał tego dnia ponad 40 transakcji na sekundę. Do Wielkiej Brytanii nie dotarła natomiast jeszcze amerykańska kampania "Niczego dziś nie kupuj", która chce przeciwdziałać szaleństwu zakupów, często na kredyt i ponad stan. Kierowniczka jednej ze szkół podstawowych pod Londynem podjęła jednak włąsną akcję antykomercyjną, zakazując dzieciom wspominać o Gwiazdce przed początkiem grudnia pod groźbą skrócenia przerw.