Ministerstwo Skarbu Państwa czeka jeszcze na wpłatę dywidendy zaliczkowej z tegorocznych zysków od Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych „Przyjaźń”. PERN jest trzecią spółką – po PZU i Krajowej Spółce Cukrowej – która w tym roku wpłaci taką zaliczkę. Wpłata 82,5 mln zł na konto Skarbu Państwa nastąpi w najbliższy piątek.

Przelew z PERN i trzy zwykłe dywidendy o łącznej wartości 7 mln zł, które mają trafić na rachunek SP 30 listopada, w zasadzie kończą tegoroczny proces wypłat z zysków. W sumie do państwowej kasy trafi prawie 6,4 mld zł. Co oznacza, że plan ze znowelizowanej ustawy budżetowej zostanie wykonany w ponad 98 proc.

– W nowelizacji podkręcono plan dochodów z dywidend, podnosząc go z 5,6 mld zł, można więc powiedzieć, że resort skarbu osiągnął sukces, bo stan koniunktury nie uzasadniał takiego optymizmu. Ale trzeba pamiętać, że tego wyniku nie udałoby się uzyskać, gdyby nie dywidendy zaliczkowe – komentuje Grzegorz Maliszewski, ekonomista Banku Millennium.

Najwięcej w tym roku państwu oddał PZU. Z zysku za ubiegły rok wpłacił ponad 900 mln zł. Ale pod koniec sierpnia zarząd spółki zdecydował, że podzieli się z akcjonariuszami również zyskiem za ten rok. W sumie do podziału było 1,73 mld zł, z czego budżet dostał w ubiegłym tygodniu ok. 608 mln zł. Skarb Państwa otrzymał też duże wypłaty z zysków PGE (995 mln zł) i PKO BP (706 mln zł). Większości tych wpłat dokonano we wrześniu i w październiku. Jako ostatni z czołówki drugą ratę dywidendy przelał KGHM Polska Miedź – nastąpiło to w połowie listopada.

– Dywidendy były, są i będą sposobem na wspieranie budżetu. Ten rok był wyjątkowo zły pod względem wpływów podatkowych, więc dywidendy były wykorzystywane, żeby też dziurę zasypać – mówi Grzegorz Maliszewski.

Tegoroczne wypłaty nie były jednak rekordowe i nie wzbudziły tylu kontrowersji, co w 2012 r. Wtedy do państwowej kasy spółki przekazały 7,8 mld zł. Ministerstwo Skarbu Państwa było przy tym bardzo aktywne na walnych zgromadzeniach spółek, forsując w wielu przypadkach wypłaty większe, niż rekomendowały zarządy. Uzyskana w 2012 r. kwota była niewiele mniejsza niż ustanowiony w 2009 r. rekord, który wyniósł 7,9 mld zł. Tylko o ile tamtejsze wpłaty brały się z wysokich zysków z 2008 r., kiedy panowała jeszcze dobra koniunktura, o tyle rok ubiegły był już znacznie słabszy.

Plany na przyszły rok na tym tle wyglądają stosunkowo skromnie. Z dywidend budżet ma otrzymać 4,6 mld zł, a licząc to łącznie z wpłatami z przedsiębiorstw państwowych, będzie to 5,1 mld zł. Tylko że ten zapis jest znacznie większy niż kwota, którą proponował resort skarbu. Tak duży spadek wartości dywidend MSP tłumaczyło m.in. wypłatą dywidend zaliczkowych w tym roku.

Tomasz Kaczor, ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego, mówi, że trudno zweryfikować rządową prognozę wypłat z zysków firm. Przede wszystkim dlatego, że jej realizacja w dużym stopniu zależy od sytuacji w kilku spółkach – największych płatnikach. Ale radzi jej z góry nie przekreślać. I zwraca uwagę na poprawiające się z kwartału na kwartał wyniki firm. Świadczą o tym choćby opublikowane w ubiegłym tygodniu dane GUS na ten temat. Wynik finansowy dużych firm (różnica między łącznym zyskiem netto i stratą) był po trzech kwartałach tego roku o 4,5 proc. lepszy niż przed rokiem. W samym III kw. ten wzrost wynosił 18,5 proc. w skali roku.