Nasz sektor uznawany jest za największy i najstabilniejszy w Europie Środkowo-Wschodniej. Udało mu się wyjść, obronną ręką z kryzysu gospodarczego, a polskie banki wciąż należą do najbardziej rentownych w Europie. Najniższy jest za to wskaźnik konsolidacji rynku, który określa procentowy udział dziesięciu, największych graczy w jego całości. W Polsce wynosi on 60 proc. Średnia dla regionu jest wyższa o 1/4.

Zdaniem dr Marcina Jałowieckiego wciąż jest miejsce na kolejne fuzje, których w najbliższym czasie nie można wykluczyć. Tym bardziej, że jak pokazuje historia, banki, które wcześniej zdecydowały się na przejęcia swoich dotychczasowych konkurentów na tym nie straciły. Wręcz przeciwnie, zyskały finansowo.

– Po konsolidacji wyniki tych banków się polepszyły. Z reguły ten okres już po konsolidacji pokazuje typowe oszczędności. Patrząc na bilans, jest on pozytywny – mówi dr Marcin Jałowiecki, wykładowca w Wyższej Szkole Bankowej w Poznaniu, pracujący na co dzień w wydziale zamiejscowym tej placówki, w Chorzowie.

Pozytywny, również dla klientów. Zwykle zyskują oni na łączeniu banków. Szersza jest oferta produktowa, łatwiejszy dostęp do niektórych usług. Znacznie szybciej przebiegają poszczególne operacje, m.in. przelewy.

– Zawsze przy połączeniu zwiększa się pula klientów, a także pula tzw. kapitału, który posiadają – tłumaczy Jałowiecki.

dr Marcin Jałowiecki, Wykładowca w Wyższej Szkole Bankowej w Poznaniu

Kapitału, który może być wykorzystany na akcję kredytową. W opinii dużej części ekonomistów, w najbliższym czasie banki będą dużo chętniej udzielały kredytów. Zwłaszcza kredytów konsumenckich.

Fuzje i przejęcia poszczególnych central bankowych to także szansa na ich unowocześnianie. Widać to na przykładzie fuzji Kredyt Banku i BZ WBK. Klienci uzyskali dostęp do szeregu nowych usług. Poprawiła się dostępność placówek i bankomatów.

Teraz zmian mogą oczekiwać klienci Nordea Bank.

– Trzeba zwrócić uwagę, że PKO BP wprowadza swój system płatnościowy i on bardzo dużo zmienił na rynku płatności mobilnych – zauważa dr Marcin Jałowiecki, dodając, iż nie można wykluczyć, że i w tym sektorze dojdzie do konsolidacji. – Widać, że lider szuka rozwiązań lepszych niż VISA i MasterCard, czyli dwaj główni gracze na rynku.