Nowa polityka przemysłowa, wspieranie oszczędności, zwłaszcza tych długoterminowych oraz nowy model dialogu społecznego to podstawa do zmiany modelu rozwoju Polski – podkreśla prof. Hausner. Ekonomista z inspiracji prezydenta Bronisława Komorowskiego, przygotował raport o konkurencyjności polskiej gospodarki.

Diagnoza jest czytelna. Choć nasza gospodarka okazała się odporna na kryzysy, to za każdym razem, gdy wychodzimy ze spowolnienia, krzywa naszego wzrostu gospodarczego pnie się w górę po bardziej płaskiej trajektorii. – Będąc wciąż silni, tracimy rozwojową moc – tak obrazowo przedstawia to autor raportu. Komisja Europejska w swojej długoterminowej prognozie do 2060 r. szacuje średnioroczny wzrost w Polsce na poziomie 1,5 proc. PKB. To tylko o 0,2 pkt proc. więcej niż średnia w strefie euro.

Jeśli chcemy, by było inaczej, musimy się zmieniać. Jak wskazuje raport, obecnie konkurujemy tanią pracą. – Jesteśmy efektywni w dokręcaniu śrubek, główne nowoczesne przemysły to samochodowy i AGD. Nowoczesne, ale montowane – podkreśla Hausner. Dodaje, że jeśli chcemy awansować, musimy zadbać o innowacyjność i zaawansowanie technologiczne naszych produktów, a także o podniesienie kapitału ludzkiego. A to musi być związane z wyższymi wynagrodzeniami, co z kolei zwiększy konsumpcję i będzie wspierało wzrost.

Raport zawiera dziesięć rekomendacji w różnych dziedzinach, które dopiero mają zostać rozpisane na szczegółowe recepty. Jak podkreśla Hausner, kluczowe są trzy: nowa polityka przemysłowa, która ma polegać nie na ochronie rynku, ale na tworzeniu rozwiązań instytucjonalnych pomagających przedsiębiorstwom w uzyskaniu wysokiej produktywności i konkurencyjności; wzrost oszczędności długoterminowych, także emerytalnych, m.in. zgromadzonych w OFE, a także wsparcie dla trzeciego filara emerytalnego; zmiana formuły dialogu społecznego, bo jak wytyka raport, obecnie Komisja Trójstronna stała się miejscem walki o partykularne interesy.

Prezentacja raportu miała miejsce podczas debaty w Pałacu Prezydenckim. Eksperci wskazywali, że jedną z największych przeszkód może być sektor publiczny. To państwo jest dla przedsiębiorcy największym czynnikiem ryzyka.