Dotychczas konkurentem w przetargach na drewno organizowanych przez Lasy Państwowe były polskie elektrownie. Jednak od początku roku w Polsce obowiązuje zakaz spalania drewna pełnowartościowego. W Niemczech takiego zakazu nie ma, więc istnieje zagrożenie, że duża część naszego eksportu drewna ląduje w tamtejszych kotłach. 

Zapotrzebowanie Niemców na drewno będzie rosło, bo odchodzą od energetyki jądrowej. - mówi Andrzej Zientarski ze Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopodobnych. W ciągu czterech lat eksport drewna do Niemiec zwiększył się czterokrotnie.