Ministerstwo Sportu i Turystyki nie tylko zamierza doprowadzić do podniesienia sum gwarancyjnych dla biur podróży – o czym pisaliśmy w czwartek – lecz także utworzyć dla nich fundusz gwarancyjny.

– W ministerstwie trwają prace analityczne nad możliwością ustanowienia Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego jako drugiego filaru systemu zabezpieczeń finansowych organizatorów turystyki i pośredników turystyki – poinformowała Karolina Kaczmarczyk z biura prasowego resortu.

MSiT nie chce na razie podawać szczegółów. Twierdzi, że jest kilka koncepcji, które analizuje. Byłoby to dodatkowe, oprócz podniesienia sum gwarancyjnych, zabezpieczenie dla klientów. Przedstawiciele branży widzieliby w nim alternatywę dla podwyżek. Deklarują, że mogliby odprowadzać do wspólnej kasy np. 1 proc. obrotów rocznie. W razie problemów można by było zaspokoić z niej roszczenia klientów. – Sami wnioskowaliśmy, aby taki fundusz powstał – wyjaśnia Józef Ratajski z Polskiego Związku Prywatnych Pracodawców Turystyki „Lewiatan”. – Ale jeśli biura podróży miałyby go finansować, to nie widzę powodu, aby jednocześnie tak drastycznie podnosić sumy gwarancyjne – dodaje. Pieniądze z funduszu miałyby być uruchamiane, gdyby któreś z biur wpadło w tarapaty.

Ministerstwo, odnosząc się do informacji, które przekazaliśmy w czwartkowym wydaniu gazety, potwierdziło, że trwają prace nad nowelizacją rozporządzeń ministra finansów w sprawie minimalnych kwot sum gwarancyjnych. „Zgodnie z założeniami dla pełnej ochrony interesów klientów niezbędne jest podniesienie kwot” – wyjaśniło w piśmie do redakcji. „Na obecnym poziomie prac trudno mówić o konkretnej wartości ostatecznych kwot sum gwarancyjnych” – czytamy w nim. Z informacji przekazanych nam wcześniej przez branżę wynika, że propozycje podwyżek mówią o wzrostach rzędu 280–350 proc.

Resort zaznacza jednak, że zaproponowana podwyżka minimalnych stawek kwotowych zabezpieczeń nie będzie dotyczyła organizatorów turystyki i pośredników turystycznych organizujących imprezy w kraju i w krajach sąsiadujących z Polską. A także przedsiębiorców, którzy osiągają przychody rzędu kilku milionów złotych i których zabezpieczenie finansowe jest obliczane procentowo od przychodu.

Obejmą za to wszystkich pozostałych – czyli również przedsiębiorców organizujących wycieczki dłużej niż jeden rok, a nie tylko tych, którzy dopiero zaczynają działalność. Resort tłumaczy, że jest to zgodne ze stanowiskiem większości marszałków województw, którzy w ubiegłym roku byli zmuszeni sfinansować powrót do kraju ok. 7,1 tys. poszkodowanych klientów 15 niewypłacalnych biur podróży.

– Podwyżka najniższych kwot sum gwarancyjnych powinna się przyczynić do podniesienia poziomu zaufania klientów do biur podróży, które po fali ich ubiegłorocznych niewypłacalności zostało mocno nadszarpnięte – deklaruje Kaczmarczyk. – Poza tym zagwarantuje znacznie wyższy poziom ochrony interesów ekonomicznych klientów, w szczególności w stosunku do tych mających stosunkowo niewielkie doświadczenie oraz osiągających stosunkowo niewielkie przychody – dodaje.