Klient w ramach jednego kontraktu Play Online ma szansę kupić nawet 5 kart SIM, których używać może jednocześnie na kilku urządzeniach. Ceny taryf wahają się od 10 do ok. 80 zł, w zależności od wielkości dostępnego pakietu danych (od 2 do 20 GB). Każda dodatkowa karta SIM kosztuje 5 zł (4 zł dla firm) miesięcznie. – Coraz więcej osób ma kilka urządzeń mobilnych i ograniczali się do korzystania z sieci tylko na jednym, by nie zwiększać kosztów. Teraz mogą to robić w ramach jednej umowy – podkreśla Bartosz Dobrzyński, członek zarządu Play.

Orange i T-Mobile na razie nie komentują tego ruchu. Plus odpowiedział wczoraj nową ofertą, obniżając ceny modemów LTE nawet do 1 zł przy wyborze konkretnego planu taryfowego.

Nieoficjalnie operatorzy wskazują, że inicjatywa Playa ma na celu zwiększenie liczby kart SIM, bo każda dodatkowa karta, choć w ramach jednego abonamentu, liczona będzie osobno w statystykach. Wprawdzie nie przekłada się to bezpośrednio na biznes, ale dla operatorów ma znaczenie wizerunkowe.

Zdaniem Witolda Tomaszewskiego, eksperta portalu branżowego Telepolis.pl, konkurenci mogą mieć problem z wprowadzeniem takiej samej oferty, bo w odróżnieniu od Playa ich systemy nie są w stanie na bieżąco rozliczać wielkości zużytych danych. Dzięki temu Play może zyskać przewagę konkurencyjną.

– To ciekawa oferta. Do tej pory rewolucja na rynku mobilnego internetu polegała na obniżaniu cen. Play nagle wprowadził nowy parametr: elastyczność. Zobaczymy, jak odpowiedzą konkurenci – komentuje Witold Tomaszewski.

Sieć liczy, że w ten sposób zwiększy przewagę na rynku mobilnego internetu nad konkurencją. Obecnie ma ponad 1,1 mln użytkowników tej usługi. Po piętach depczą mu Orange z 850 tys. i T-Mobile z blisko 830 tys. Plus nie ujawnia dokładnej liczby. W sumie, jak szacuje firma badawcza Audytel, z mobilnego internetu korzysta 3,11 mln Polaków.

– Uważamy, że potencjał tej oferty jest wysoki. Część firm do tej pory wstrzymywała się z wyposażaniem wszystkich pracowników w internet mobilny, a ta oferta im na to pozwala. Liczymy na istotny wzrost liczby klientów biznesowych korzystających z naszej usługi – podkreśla Bartosz Dobrzyński i dodaje, że najbardziej liczy na małe i średnie firmy, które obecnie stanowią ok. 10 proc. bazy klientów tej usługi operatora.