Później jednak te same czynniki statystyczne zaczną korzystnie dla wskaźnika CPI i zacznie on szybko zbliżać się w okolice celu banku centralnego. Podstawową przyczyną tak znacznego obniżenia się wskaźnika CPI w maju był spadek dynamiki żywności, głównie z powodu niższych niż przed rokiem wzrostów cen owoców oraz nabiału.

Ograniczenie inflacji wsparło również obniżenie się dynamiki cen odzieży i obuwia, a także - w związku z promocjami u operatorów telewizji kablowych - kategorii "rekreacja i kultura".

W kolejnych miesiącach dwóch miesiącach inflacja prawdopodobnie wróci jednak w okolice poziomu zanotowanego w marcu i kwietniu, czyli do ok. 4,0%. Będzie to wywołane czynnikami statystycznymi czyli bazą statystyczną oraz efektem mistrzostw Europy w piłce nożnej, czyli znacznymi, nawet przekraczającymi 100%, podwyżkami cen w restauracjach i hotelach.

Później, wraz z nadejściem jesieni, inflacja zacznie wreszcie zachowywać się w sposób, na który od wielu miesięcy czekają eksperci oraz władza monetarna. Wydaje się bowiem, że od sierpnia, a najpóźniej od września wskaźnik CPI zacznie się stopniowo, ale systematycznie obniżać się w kierunku 2,5-proc. celu inflacyjnego NBP.

Najważniejszą przyczyną będzie szybko rosnąca baza statystyczna, ale na pewno odczuwalne będą także efekty spowalniającej gospodarki oraz konsumpcji, na co wskazują dane z rynku pracy. Ostateczny jednak wpływ tego ostatniego czynnika jest obecnie niemożliwy do oszacowania, dlatego też i skala spadku inflacji pozostaje dziś niewiadomą.

Dzisiejsze dane o inflacji zdecydowanie zahamują jastrzębie zapędy części członków RPP do kolejnego zacieśnienia polityki pieniężnej i zmuszą ich do ponownego przyjęcia strategii "wait and see". I nie powinna tego nastawienia zmienić lipcowa projekcja inflacyjna. W efekcie nadal aktualny pozostaje scenariusz braku ingerencji w poziom stóp procentowych do końca 2012 r.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze opinie ekspertów: "Przyczyną obniżenia się inflacji w maju był przede wszystkim spadek rocznej dynamiki cen żywności (do 2,7% r/r z 3,2% r/r w kwietniu), m. in. wskutek niższych niż przed rokiem wzrostów cen owoców związanych z wejściem na rynek nowalijek oraz obniżek cen nabiału.

Niższą inflację w maju wsparło też obniżenie się dynamiki cen odzieży i obuwia (spadek cen o 0,2%m/m po silnym wzroście w poprzednim miesiącu) oraz cen w kategorii 'rekreacja i kultura' (spadek o 1,0% m/m w związku z potanieniem opłat za telewizję cyfrową i kablową). Prognozujemy, że w czerwcu inflacja może wzrosnąć w okolice 4,0%r/r, głównie w efekcie słabszych niż przed rokiem sezonowych spadków cen żywności (niższe zbiory wskutek złego stanu przezimowania upraw) oraz podwyżek cen w kategorii 'restauracje i hotele' w związku z organizacją mistrzostw Europy w piłce nożnej.

W kolejnych miesiącach oczekujemy utrzymywania się inflacji na podwyższonym poziomie (w ! okolicach 4,0% r/r), a spadku w okolice górnego ograniczenia celu inflacyjnego NBP (3,5% r/r) spodziewamy się dopiero pod koniec roku w następstwie efektu wysokiej bazy statystycznej z 2011 r.

Oceniamy, że dzisiejsze dane inflacyjne umacniają prawdopodobieństwo utrzymywania przez RPP strategii 'wait and see' i scenariusza braku zmian stóp procentowych do końca br., choć perspektywa powrotu inflacji w okolice 4% r/r w kolejnych miesiącach będzie skutkowała utrzymywaniem przez Radę zdecydowanej antyinflacyjnej retoryki" - ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś. "Inflacja mierzona wskaźnikiem cen konsumenta spadła w maju do 3,6% r/r z 4,0% r/r w kwietniu, zbliżając się do górnej granicy odchyleń inflacji od celu. Wynik ten był niższy nie tylko od naszych oczekiwań, ale i konsensusu rynkowego.

W skali miesiąca ceny wzrosły o 0,2%, na co główny wpływ miały rosnące ceny żywności, które wzrosły w maju o 0,8% m/m. W ramach tej kategorii najsilniej drożały warzywa i owoce. Źródłem pozytywnej niespodzianki inflacyjnej jest wyraźny spadek cen w kategorii rekreacja i kultura (-1,0% m/m), do czego przyczyniły się promocje na rynku operatorów telewizji cyfrowej, w wyniku których opłaty za telewizję cyfrową i kablową potaniały o 8,2%.