Jak czytamy w komunikacie, zaproponowano rozwiązania, które będą zapobiegać negatywnym skutkom finansowym niezrealizowania przez generalnego wykonawcę (dużą firmę) płatności na rzecz podwykonawców (małych i średnich przedsiębiorców). 

Chodzi o zamówienia udzielone przez GDDKiA

Chodzi o to, aby zabezpieczyć interesy podwykonawców w kontraktach na roboty budowlane realizowane w ramach zamówień publicznych udzielanych przez GDDKiA. Niewywiązywanie się z takich zobowiązań szkodzi nie tylko podwykonawcom, ale także całej gospodarce.

Regulacja ta obejmie wszczęte przez GDDKiA postępowania o udzielenie zamówienia publicznego oraz już udzielone zamówienia publiczne na roboty budowlane.
Projekt ustawy uwzględnia fakt, że zamawiającego nie łączy z podwykonawcami stosunek prawny, zatem nie ma on możliwości zawierania umowy z podwykonawcą i realizowania wynikających z niej zobowiązań. Ustawa ma dotyczyć m.in. umów na roboty budowlane, dostawy materiałów i usługi.

Kto skorzysta z nowych rozwiązań

Nowe rozwiązania będą korzystne dla podwykonawców, których kontrahentami są generalni wykonawcy, najczęściej duże przedsiębiorstwa budowlane.
W praktyce okazuje się, że ich sytuacja nie jest tak dobra, jak się spodziewali podwykonawcy, w rezultacie zgłaszane są wnioski o ogłoszenie upadłości (na czym tracą mali i średni) lub powstają zatory płatnicze. 

Dla podwykonawców, najczęściej polskich firm budowlanych, oznacza to utratę płynności finansowej, a w konsekwencji zwolnienia pracowników i upadłość. Nieregulowanie w terminie płatności na rzecz podwykonawców przyczynia się do opóźnień w realizacji umów zawartych przez GDDKiA, a tym samym powoduje opóźnienia w budowie dróg.

GDDKiA zapłaci za wykonane prace

Podstawowe rozwiązanie polega na tym, że GDDKiA - do wysokości posiadanej gwarancji należytego wykonania umowy, złożonej przez wykonawcę - będzie mogła wypłacić niezaspokojone roszczenie finansowe podwykonawców. 

50 proc. GDDKiA wypłaci od razu, 50 proc. po wyroku sądowym

GDDKiA po uchwaleniu ustawy rozpocznie nabór zgłoszeń do zaspokojenia roszczeń podwykonawców. Po spełnieniu określonych warunków (nieprawomocny sądowy nakaz zapłaty lub sądowy spis wierzytelności wykonawcy, który jest w procesie upadłości) GDDKiA rozpocznie wypłatę 50 proc. zaliczki należności, a pozostałe 50 proc. - wypłaci po uprawomocnieniu się nakazu sądowego, ugody przedsądowej lub zatwierdzeniu spisu wierzytelności przez sędziego-komisarza.

Nowe regulacje zapewnią podwykonawcom, których prace zostały wykonane i odebrane, możliwość uzyskania należności nawet wtedy, gdy wykonawca zostanie postawiony w stan upadłości. Ustanowiono wyłączenie z masy upadłości zabezpieczenia należytego wykonania umowy, jeżeli zostało wniesione w pieniądzu, tak aby można je było przeznaczyć na uregulowanie zaległych należności wobec podwykonawców.

Zamówienia samorządów będą uregulowane w odrębnej ustawie

Rząd, z uwagi na konieczność przeprowadzenia konsultacji z samorządami, zdecydował o włączeniu do odrębnej ustawy zagadnień systemowego uregulowania kwestii pomocy dla podwykonawców, pracujących dla wykonawców zamówień udzielonych w trybie ustawy o zamówieniach publicznych.

Minister transportu Sławomir Nowak szacuje, że pieniądze dla podwykonawców firm budujących drogi mogą zostać uruchomione w ciągu 2 miesięcy - właśnie tyle czasu - w opinii ministra - potrzeba na uchwalenie ustawy. Poszkodowani podwykonawcy zapowiedzieli, że do czasu zmiany przepisów wstrzymają się z protestami i blokadami dróg.