Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa. Inauguracja nie wypadła pomyślnie: błyskawicznie pojawił się gigantyczny korek na zjeździe na drogę nr 718.

Według Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad gotowy jest już 17-kilometrowy odcinek D Strabagu, dzięki któremu kierowcy dojadą do Grodziska Mazowieckiego. Minister transportu Sławomir Nowak zapowiedział jego otwarcie na przyszły wtorek.

Z powodu układu węzłów drogowych odcinki A i B o łącznej długości 46 km – ze Strykowa pod Łodzią do granicy z Mazowszem – muszą być oddane jednocześnie. Według Karoliny Dawidowicz z Mostostalu Warszawa na odcinku B brakuje tylko 2 proc. warstwy ścieralnej. Warstwa wiążąca leży w 99 proc. na odcinku A Eurovii, która ma w kontrakcie punkt, że podczas Euro 2012 może dopuścić ruch bez powłoki ścieralnej.

– W środę złożyliśmy wniosek o pozwolenie na użytkowanie odcinka B, a kilka dni wcześniej A i D. Daty otwarć zależą od inspektoratów nadzoru budowlanego w Warszawie i Łodzi. Od pozwolenia do otwarcia potrzebujemy 24 godzin – mówi rzeczniczka GDDKiA Urszula Nelken.

Minister Nowak zapowiedział otwarcie odcinków A i B na przełomie maja i czerwca. Według naszych ustaleń wstępna data to 1 czerwca.

Największe emocje towarzyszą budowie 20-kilometrowego odcinka C pod Żyrardowem, z którego w 2011 r. uciekł chiński COVEC, a w kwietniu zbankrutował jego następca DSS. Nowy wykonawca Boegl a Krysl ściągnął na budowę 700 osób, którym płaci za pracę na trzy zmiany – także w weekendy. Efekt – podbudowa jest gotowa w 93,7 proc. (wzrost w ciągu tygodnia o 12,7 proc.), a warstwa wiążąca w 87 proc. – o 7 proc. więcej niż tydzień temu.

– Jeżeli pogoda będzie nam sprzyjać, to na ułożenie w 100 proc. warstwy ścieralnej potrzebujemy jeszcze około dwóch tygodni – mówi DGP Ivo Sochorek z zarządu Boegl a Krysl. – Ściągnęliśmy z Czech na budowę maszynę, która układa asfalt na całej 11-metrowej szerokości jezdni – podkreśla. Dyrektor kontraktu Paweł Ratajczyk powiedział nam, że w czwartek to monstrum zacznie układać górną warstwę asfaltu. Budowlańcy są tak pewni sukcesu, że zrezygnowano już z prac w nocy.

– Z moich obliczeń wynika, że zdążą ułożyć warstwę ścieralną do 2 czerwca. Ten wynik nadaje się do księgi Guinnessa – ocenia Robert Chwiałkowski ze stowarzyszenia SISKOM.

Minister transportu zamierza otworzyć odcinek C 6 czerwca – dwa dni przed inauguracyjnym meczem na Stadionie Narodowym.