Sergio Marchionne, szef koncernów Fiata i Chryslera, oświadczył, że producentów samochodów w Europie czeka , "bolesna" restrukturyzacja w tym zamykanie fabryk i likwidacje miejsc pracy. , aby skończyć ze stratami branży motoryzacyjnej w regionie – pisze agencja Bloomberg.

Marchionne  ostrzegł, że niezbędne jest ogólnoeuropejskie podejście bowiem jeśli pozostawi się te sprawy poszczególnym krajom, nic się nie wydarzy. Konieczne redukcje i zamykanie fabryk muszą – jego zadaniem – być “rozdzielone” między krajami i producentami. Marchionne dąży do połączenia Fiata z Chryslerem w celu zwiększenia przychodów do przeszło 100 mld euro w roku 2014. Włoch liczy na to, że amerykański producent przyczyni się do wzrostu w Europie, gdzie grupa straciła w zeszłym roku około 500 mln euro i miała „slaby” pierwszy kwartał. Do Fiata należy 58,5 proc. udziałów Chryslera.

Fiat zamroził nowe inwestycje w Europie i przełożył terminy wprowadzenia nowych modeli na europejski rynek, bo Marchionie nie spodziewa się odrodzenia przed przyszłym rokiem. Fiat, który zamknął swoją fabrykę na Sycylii pod koniec 2011 roku, chce wyeliminować straty w Europie do 2014 roku. Zdaniem szefa Fiata europejscy producenci samochodów potrzebują około dwóch lat na restrukturyzację swoich operacji w regionie. 

Marchionne przyznał, że modernizacja produkcji w fabryce Mirafiori w Turynie mogłaby natrafić na większe przeszkody, gdyby nie obecny kurs premiera Marion Monti zmierzający do liberalizacji rynku pracy. W okresie dwóch pierwszych miesięcy 2012 roku sprzedaż aut Fiata w Europie spadła o 16 proc. do około 162 tys. egzemplarzy, podczas gdy dostawy europejskiego lidera, niemieckiego koncernu Volkswagen nie uległy większej zmianie i wyniosły 463 tys. pojazdów – wynika z danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów, EAMA.

We Włoszech – jak twierdzi szef Fiata – sprzedaż spadła do najniższego poziomu od 1985 roku. W zeszłym miesiącu Marchionne ocenił, że firmy motoryzacyjne w Europie muszą zmniejszyć produkcję o około 20 proc., do czego powinna również zachęcać Komisja Europejska.