Wskazują na to wyliczenia przeprowadzone w wybranych przedsiębiorstwach wodociągowo-kanalizacyjnych. Jednak tak się nie stanie. Jak poinformowało w czwartek PAP Ministerstwo Gospodarki, resort planuje wykreślić z projektu ustawy kwestie dotyczące wody i kanalizacji, ponieważ nie jest w stanie oszacować skutków, jakie dla sektora wodno-kanalizacyjnego mogą przynieść rozwiązania zwarte w projekcie. A przewidują one wypłatę rekompensat właścicielom nieruchomości, przez które przebiegają linie energetyczne, rurociągi i gazociągi, sieci ciepłownicze oraz wodociągowe.

Podwyżek możemy jednak nie uniknąć z innego powodu. Jest bowiem prawie pewne, że nie zdążymy wypełnić zobowiązań traktatu akcesyjnego dotyczących modernizacji oczyszczalni ścieków komunalnych i jakości wody do 2015 r. Na te inwestycje potrzeba 30 mld zł, ale pieniędzy brakuje. W rezultacie Unia może nałożyć na nasz kraj kary w wysokości ponad 4 mln euro dziennie. Dlatego w tych regionach, w których nie zostanie wdrożona wspomniana dyrektywa ściekowa, podwyżki cen mogą sięgnąć nawet 400 proc.