– Prognozujemy, że w tym roku udzielimy osobom prowadzącym jednoosobową działalność gospodarczą do 500 kredytów o wartości ok. 10 mln zł – mówi Jarosław Chęciński, dyrektor wykonawczy Profi Credit. W 2011 r. osoby fizyczne uzyskały od firmy kredyty o wartości niemal 200 mln zł.

Wprowadzenie produktu skierowanego do osób prowadzących działalność gospodarczą rozważa też Provident. – Ostateczna decyzja może zapaść w ciągu kilku miesięcy – mówi Tomasz Trabuć, rzecznik Provident Polska.

Profi Credit chce przekonać do siebie klientów minimalnymi formalnościami i bardzo krótkim terminem oczekiwania na decyzję. Zakłada, że od chwili złożenia wniosku do wypłaty pożyczki upłynie najwyżej siedem dni.

– Wiele osób rezygnuje z ubiegania się o kredyt głównie z powodu długiego terminu oczekiwania. Koszty kredytu znalazły się na drugim miejscu – dodaje Jarosław Chęciński. Profi Credit nie udziela informacji o kosztach pożyczek.

Banki nie wydają się zaniepokojone działaniami parabanków. – Trudno odnosić się do oferty, której nie znamy. Myślę, że na naszą korzyść przemawia duża baza kapitałowa i wiarygodność – mówi Piotr Utrata z ING Banku Śląskiego.

Nieoficjalnie banki wskazują, że klienci, których mogą przyciągnąć parabanki, niekoniecznie znajdują się w ich kręgu zainteresowania. Widać jednak, że także w tych instytucjach redukcja formalności przynosi bardzo dobre efekty. Stosunkowo duże zainteresowanie pozyskaniem dodatkowych środków przez osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą widać m.in. w grupie BRE.

– W porównaniu z I kw. 2011 r. w I kw. 2012 r. udzieliliśmy im dwa razy więcej kredytów. Zauważyliśmy, że zainteresowanie tym produktem rośnie od momentu, w którym zdecydowaliśmy się na znaczne ułatwienia w przyznawaniu kredytu – mówi Jacek Kalista kierujący wydziałem kredytów niezabezpieczonych dla firm w MultiBanku i mBanku.

KNF może zmienić zdanie
Parabanki operują zwykle wśród osób fizycznych, którym udzielają wysoko oprocentowanych pożyczek. Ich klienci rekrutują się zwykle z grona osób, które z różnych powodów nie mogą liczyć na pożyczkę w banku. Ta grupa ostatnio mocno się rozrosła, co wynika po części z pogorszenia sytuacji gospodarczej i wzrostu bezrobocia, a po części z działań Komisji Nadzoru Finansowego. Ta, z obawy o stabilność systemu finansowego, wprowadziła kilka rekomendacji, które zaostrzają wymagania kredytowe. Wojciech Kwaśniak, zastępca przewodniczącego KNF, stwierdził kilka dni temu, że zwłaszcza rekomendacja T, dotycząca kredytów konsumpcyjnych, doprowadziła do przejścia części klientów do parabanków. I zapowiedział, że w III kw. 2012 r. KNF zamierza przeanalizować wpływ rekomendacji zarówno na rynek regulowany, jak i nieregulowany. Nadzór nie wyklucza wprowadzenia korekt w rekomendacji T.