Po niespełna dwóch latach od rynkowego debiutu czysta wódka Krupnik, produkowana przez Grupę Sobieski, została niekwestionowanym liderem. W styczniu, według badań Nielsena, jej udział w rynku sięgnął 15 proc. To oznacza, że od drugiego gracza Żołądkowej Gorzkiej Czystej de Lux dzielą ją 4,2 pkt proc. A jeszcze we wrześniu marka ta wiodła prym z udziałami na poziomie 12,9 proc. Numer trzy – Żubrówkę Białą – wódka należąca do Grupy Sobieski wyprzedza już o 8,4 pkt proc.

– Tylko na przestrzeni grudnia i stycznia Krupnik Vodka zwiększył sprzedaż o 250 tys. litrów. Od stycznia 2011 r. czysta wersja Krupniku odnotowała 140-proc. wzrost sprzedaży – tłumaczy Krzysztof Tryliński, dyrektor generalny i prezes Grupy Sobieski.

Dzieje się tak, choć sprzedaż konkurentów spada. W grudniu Gorzkiej Żołądkowej kupiono 241 tys. litrów. W styczniu już tylko 225 tys. Podobny trend dotknął Białą Żubrówkę. Ze 151 tys. litrów sprzedaż obniżyła się do 134 tys.

Zdaniem ekspertów w przypadku Krupniku dużą rolę odgrywa opakowanie. Jest bardziej płaskie i wyższe niż konkurencyjnych alkoholi, przez co na sklepowej półce wygląda na większe. Butelka o pojemności 0,5 litra przypomina trzy czwarte. Przy zbliżonych cenach wódek z pierwszej trójki to istotny argument.

Sukces Krupniku jest tym bardziej znaczący, że w 2011 r. mieliśmy do czynienia ze spadkiem sprzedaży wódki. – Wyniósł ok. 4 proc. – przypomina Leszek Wiwała, prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.

Ten rok przynosi już delikatne odbicie – w styczniu według Nielsena sprzedało się 232 mln litrów wódki, czyli o blisko 1 mln więcej niż w grudniu. Obserwując jednak 18-proc. spadek w produkcji tego alkoholu w styczniu, można sądzić, że dużej poprawy nie będzie.

Dlatego Grupa Sobieski coraz mocniej stawia na eksport tego trunku. Do rynków zagranicznych Krupnik Premium Vodka, wśród których są Niemcy, Chiny, Australia już niedługo mają dołączyć Francja, Hiszpania, Włochy oraz Stany Zjednoczone. Krupnik stał się też już dostępny w strefach wolnocłowych Duty Free.