Inwestorzy powinni kupować polską walutę kosztem korony, antycypując, że czeska waluta osłabnie do poziomu 6,20 koron za złotego w porównaniu z obecnym kursem 5,95 koron - napisał w nocie do klientów Chris Turner, analityk ING Groep z Londynu, którego cytuje agencja Bloomberg.

Złoty umacnia się bardziej niż korona

Druga runda długoterminowych pożyczek EBC przewidziana na 29 lutego z pewnością zwiększy napływ funduszy ze strefy euro do Polski - wynika z raportu ING. Złoty wzmocnił się w tym roku wobec euro o 6,5 proc., pozostawiając w tyle koronę z zaledwie 2-proc. zyskiem. Rekordowe pożyczki udzielone w grudniu przez EBC dla banków komercyjnych zapewniły napływ kredytów do gospodarek.

„Zakładamy, ze kolejny ogromny zastrzyk płynności pod koniec lutego jeszcze bardziej poprawi sytuację z funduszami i zainicjuje kolejną rundę zysków na linii złoty-korona” – twierdzą analitycy Spowolnienie gospodarcze w Europie „powinno szczególnie dotkliwie uderzyć w koronę i jej większą zależność od wymiany handlowej” – dodają eksperci ING.

Jeśli złoty w zeszłym roku stracił aż 11 proc. wobec euro, to korona w tym czasie tylko 2,2 proc. chroniona przez jedne z najsilniejszych depozytów bankowych w krajach wschodzącej Europy. Depozyty w czeskich bankach zapewniały pod koniec 2010 roku pokrycie 137 proc. udzielonych pożyczek, podczas gdy w Polsce – 93 proc., a na Węgrzech już tylko 73 proc. – wynika z danych banku narodowego Czech.