Play przechodzi do ofensywy. Czwarty co do wielkości operator komórkowy zapowiada walkę o częstotliwości w paśmie 1800 Mhz

– Jeśli wygramy przetarg, będziemy mogli zaoferować superszybki internet LTE, konkurując z Polkomtelem. Nasza sieć jest tak nowoczesna, że moglibyśmy włączyć LTE już dziś, ale nie mamy potrzebnych do tego częstotliwości. Zamierzamy też dalej obniżać ceny usług głosowych i internetowych – mówi Joergen Bang-Jensen, prezes P4, operatora sieci Play.

Według Anny Streżyńskiej, szefowej UKE, przetarg na częstotliwości w paśmie 1800 Mhz powinien zostać podzielony na dwie części. W jednej z nich kryterium wyboru byłyby potrzeby operatora, a nie cena zaoferowana za częstotliwość. Faworytem jest w tym przypadku Play, bo zdaniem szefowej UKE na rynku kształtuje się duopol: po jednej stronie Orange i T-Mobile, a z drugiej Polkomtel.

T-Mobile i Orange protestują przeciwko takiej formie przetargu. Ich zdaniem najlepsza byłaby otwarta aukcja. Teraz wszystko zależy od przyszłej szefowej UKE, którą wkrótce ma zostać Magdalena Gaj.

– Rozumiemy, że najwięksi gracze przeciwko temu protestują. Gdybyśmy byli w ich sytuacji, robilibyśmy to samo. Nasze interesy są rozbieżne. Ale jeśli regulator pod nowym kierownictwem przychyli się tylko do otwartej aukcji, będzie to działaniem wbrew prawu, bo z zasady regulator powinien działać w celu wspierania konkurencji – mówi Jacek Niewęgłowski, członek zarządu P4, odpowiedzialny za strategię i rozwój biznesu.

Według niego działanie regulatora na korzyść Play jest równoznaczne z zaostrzeniem konkurencji na rynku. – Jako najmniejszy operator najbardziej efektywnie wykorzystujemy nasze częstotliwości ze wszystkich graczy – dodaje Jacek Niewęgłowski.

Częstotliwości to podstawa telekomunikacyjnego biznesu. Posiadane pasma ostatecznie decydują o udziałach w rynku poszczególnych graczy. Joergen Bang-Jensen przyznaje, że w otwartym przetargu, w którym liczy się tylko cena, operator prawdopodobnie przegra z PTC, Polkomtelem czy PTK Centertel.

Zdaniem Tomasza Kulisiewicza, głównego analityka firmy doradczej Audytel, w większości krajów unijnych regulatorzy starają się prowadzić politykę przyznawania częstotliwości zwiększających konkurencję. Czy UKE pod wodzą nowego szefa utrzyma propozycje zgłoszone przez Annę Streżyńską – nie wiadomo. Zdaniem ekspertów upłynie trochę czasu, zanim zapozna się z dokumentacją i pchnie proces do przodu.

– W tym przypadku emocje są coraz większe, może więc zastanowić się nad przesunięciem przetargu na później – mówi Tomasz Kulisiewicz.

Według niego warto poczekać do 2013 r., gdy po wyłączeniu analogowej telewizji dostępne będą częstotliwości w paśmie 800 Mhz. Jego zdaniem powinny one zostać wykorzystane razem z częstotliwościami 2,6 Mhz na szybki internet LTE. – Być może warto zastanowić się, jak za jednym razem rozdysponować te wszystkie częstotliwości – dodaje.

Gra na zwłokę będzie w tym przypadku na rękę Plusowi, Orange i T-Mobile, ale nie Play.

6,5 mln liczba klientów sieci komórkowej Play

2 mld zł przychody Play na koniec 2010 r.

60 proc. sprzedanych telefonów Play stanowią smartfony