Informatorzy agencji Bloomberg twierdzą, że Reto Francioni i Duncan Niederauer spotykają się dzisiaj w Nowym Jorku, aby przygotować odpowiednie kroki dla przełamania sprzeciwu w zbudowaniu największego na świecie operatora giełdowego. 

Obie strony już podczas spotkania w Brukseli z 21 grudnia miały zostać poinformowane, iż nie poczyniły wystarczających ustępstw, żeby uzyskać zgodę na fuzję. Wczorajszy „Financial Times” napisał, że Komisja Europejska zablokuje transakcję. Obie giełdy zdementowały doniesienia brytyjskiej gazety.

Fuzji nie sprzyjają spadki na giełdach

Frank Herkenhoff, rzecznik DB oświadczył, ze giełdy nie otrzymały jeszcze oficjalnej decyzji Komisji Europejskiej, która będzie ogłoszona do 9 lutego 2012 roku. `
Deutsche Boerse zdecydowała się na przejęcie NYSE Euronext 15 lutego zeszłego roku za kwotę 9,5 mld dolarów. Od tego czasu wartość akwizycji spadła o 31 proc., do czego przyczynił się narastający sprzeciw wobec fuzji oraz przecena walorów spółek na całym świecie. Niemiecki indeks DAX stracił 16 proc. wartości od czasu pojawienia się pierwszych informacji w sprawie przejęcia.

W Europie prowadzono najbardziej skrupulatne badanie warunków proponowanej fuzji, gdyż w jej wyniku ma dojść do scalenia dwóch największych giełd instrumentów pochodnych naszego regionu: Liffe należącej do NYSE i Eureksu należącego do Deutsche Borese. W wyniku fuzji pod kontrolą jednej firmy znajdzie się ponad 90 proc. europejskiego rynku derywatów i 30 proc. rynku akcji regionu. 

Właściciele obu giełd zaoferowali obniżenie opłat za handel derywatami oraz rozliczenia clearingowe na trzy lata. Liffe miało także pozbyć się biznesu derywatów jeśli dotyczą pojedynczych akcji, a Eurex planował udostępnienie swego systemu handlowego stronom trzecim na zasadzie licencji.

Fuzja została zaaprobowana 22 grudnia przez Departament Sprawiedliwości USA. Amerykańscy regulatorzy, którzy w maju zablokowali próbę wrogiego przejęcia nowojorskiej giełdy NYSE przez znacznie mniejszego Nasdaqa, zgodzili na jej zakup przez operatora giełdy we Frankfurcie pod warunkiem pozbycia się przez Deutsche Boerse udziałów w Direct Edge, jednej z najnowszych giełd amerykańskich.