zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Na słabym złotym wszyscy tracą. Zyskują tylko eksporterzy

skomentuj

Euro i frank szwajcarski coraz droższe, bo nasz rynek walutowy jest podatny na spekulacje. Przez słabego złotego tracą kredytobiorcy i posiadacze lokat, istnieje ryzyko przekroczenia 55-proc. progu długu do PKB. Zyskują jedynie eksporterzy.

Publikacja: 15 grudnia 2011, 06:00 Aktualizacja: 15 grudnia 2011, 09:04

Jak się przeprowadza atak spekulacyjny na walutę

źródło: DGP
Jak się przeprowadza atak spekulacyjny na walutę

Czeka nas bardzo gorący koniec roku, bo staliśmy się najatrakcyjniejszym boiskiem w Europie do gry walutą. Wczoraj na osłabienie złotego zagrali inwestorzy z Azji, przebijając granicę 4,60 zł za euro. Musiał interweniować Bank Gospodarstwa Krajowego. Przez słabego złotego tracą kredytobiorcy i posiadacze lokat, istnieje ryzyko przekroczenia 55-proc. progu długu do PKB. Zyskują jedynie eksporterzy.

We wtorek nad ranem, gdy w Azji trwała sesja, złoty zanotował 30-miesięczne minima wobec euro. Polska waluta osłabiła się do poziomu 3,53 zł do dolara i 3,73 zł do franka szwajcarskiego. Jeszcze przed południem na rynku interweniował Bank Gospodarstwa Krajowego, wykorzystując mocny kurs walut na rynku do sprzedaży części z puli środków pochodzących z Unii Europejskiej. Słownie interweniował także NBP, tym razem głosem prof. Anny Zielińskiej-Głębockiej, członka Rady Polityki Pieniężnej. Powiedziała ona, że huśtawka na złotym nie ma odzwierciedlenia w polskiej gospodarce i jej zdaniem jest to wyraźnie gra krótkoterminowa. Interwencje zadziałały, kurs euro zszedł do 4,56 zł.

– Nadal jednak złoty jest w trendzie spadkowym. Jesteśmy dużym, najbardziej płynnym rynkiem w regionie i dlatego bardziej odczuwamy zmiany nastrojów – wyjaśnia Arkadiusz Urbański, ekonomista Pekao SA. Przez tę dużą płynność łatwiej także zarobić spekulantom grającym na osłabienie złotego. Tracimy na tym wszyscy. – Rata 30-letniego kredytu na 300 tys. zł zaciągniętego we frankach szwajcarskich w połowie 2008 r. przy kursie zakupu CHF 1,97 zł na początku wynosiła 1549 zł, dziś przy kursie spłaty kredytu 3,85 zł za CHF klient musi oddać 1977 zł, czyli 30 proc. więcej – policzyła Halina Kochalska, analityk Open Finance.

Do tego słaby złoty podbija inflację, która w listopadzie wyniosła 4,8 proc., a w tym miesiącu, jak twierdzą ekonomiści, może być niewiele niższa. W efekcie kurczą się realne dochody gospodarstw domowych i oszczędności.

– Osłabienie złotego wywołane jest sytuacją zewnętrzną, bo fundamenty polskiej gospodarki nie uzasadniają takich ruchów waluty. Na rynkach panuje bardzo duża niepewność i takie spekulacje są naturalnym odzwierciedleniem tej sytuacji – mówi nam wiceminister finansów Ludwik Kotecki. Dlatego analitycy spodziewają się w grudniu kolejnych ataków spekulacyjnych na naszą walutę.

Nasze papiery są szczególnie ciekawe dla inwestorów z Azji

Pretekstem do przeceny złotego była informacja o obniżeniu perspektyw ratingu dla Czech, Bułgarii, Litwy i Łotwy. – Inwestorzy zwłaszcza źle odebrali informację o zagrożeniu oceny Republiki Czeskiej. Tamtejsza korona często jest wyznacznikiem kursu w regionie – mówi Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ. Sama informacja o możliwym obcięciu ratingu nie zagraża bezpośrednio Polsce. Niedawno przedstawiony budżet na rok 2012 r. wywołał pozytywne opinie agencji ratingowych, które uznały, iż jest on zbieżny z aktualnym ratingiem A2/A- dla Polski. Pozytywna jest też ostatnia opinia MFW o polskich finansach i gospodarce. Jednak w perspektywie trendu w regionie nie pomogło to naszej walucie.

Choć oprócz złotego osłabiały się waluty innych krajów regionu, to złoty bił rekordy, nawet węgierski forint tracił wolniej. Słabszy niż wczoraj był na przykład w listopadzie. Podobnie korona, ona także kilka tygodni temu była słabsza niż wczoraj. – Tracimy na tym, że jesteśmy dużym płynnym rynkiem – kwituje Arkadiusz Urbański, ekonomista Pekao SA. Łatwo do nas wejść, łatwo wyjść, łatwo zagrać na osłabienie lub wzmocnienie. Tak było w 2008 i 2009 r.

Najpierw inwestorzy grali na wzmocnienie, a później w 2009 r. na spadek kursu PLN. Także wtedy nie było podstaw do takiego osłabiania się naszej waluty. Ale tak samo jak obecnie rozjechała się wycena polskiego długu i złotego. Wprawdzie na początku 2009 r. rentowność 10-letnich obligacji minimalnie przebiła 6 proc., ale szybko przestała rosnąć i gwałtownie spadła. A kurs złotego szalał. Teraz rentowność dziesięciolatek podeszła pod 6 proc., ale progu nie przebija, gdy złoty wciąż jest pod presją spadków. – Jest ogromny popyt na nasze papiery dłużne – podkreśla Arkadiusz Urbański. – Wczorajsza aukcja zamiany spotkała się z dużym zainteresowaniem inwestorów, szczególnie obligacje zmiennokuponowe oraz indeksowane wskaźnikiem inflacji – dodaje. Inwestorzy zgłosili popyt o wartości 7 mld zł. Resort finansów zbył papiery za niemal 5 mld zł. Nasze obligacje są szczególnie ciekawym papierem dla inwestorów z Azji (może tych samych, co grają na osłabienie złotego), dają więcej zarobić niż papiery dłużne Niemiec czy Francji, a są także mało ryzykowne.

Komentarze: 10

  • 1: nastek z IP: 83.8.52.* (2011-12-15 09:05)

    Bez eksporterów Polska już by miała zerowy wzrost gospodarczy, całe szczęście, że są tacy, co mimo kłód rzucanych przez rząd pod nogi coś w tym kraju robią.

  • 2: gb z IP: 195.20.110.* (2011-12-15 09:08)

    @adam

    Co ma Tusk i Rostowski do Twojej spekulacji na walucie? Jak brałeś kredyt w CHF i miałeś niższe oprocentowanie czyli ratę, to nie przyszło Ci do głowy, że w życiu nie ma nic za darmo i może się to wiązać z ryzykiem?
    Jeśli się nie rozumie pewnych mechanizmów i co za tym idzie ryzyka - to należy unikać angażowania się w nie, potem można mieć pretensje tylko do siebie.

  • 3: La Polacco z IP: 46.186.50.* (2011-12-15 09:33)

    55% ??? już dawno przekroczone - tylko nikt tego nie chce ogłosić, bo wiadomo że trzeba wszystko ciąć. Na szczęście Niemcy nas obronią (jak w 39), to sprawdzony sojusznik- BO MY SOM EŁROPEJCZYKI...

  • 4: Bzdury !!! z IP: 79.163.32.* (2011-12-15 09:57)

    Na słabej złotówce wszyscy zyskują, a tracą frajerzy którzy zaciągnęli kredyty bo tam im doradzili "spece" z ołpen fajnans...hahaha

  • 5: Głowa pusta z IP: 193.106.245.* (2011-12-15 10:39)

    Do @5
    Przez "słabą złotówkę" rośnie inflacja i rosna cent towarów. Wartość nabywcza Twojej pensji maleje. To zyskujesz czy tracisz?! No chyba, że masz pensję w Euro lub frankach.

  • 6: Jerzy z IP: 79.186.202.* (2011-12-15 12:12)

    Ja bym wolał być w eurolandzie i obecnie przeklinam Kaczyńskiego, że jak była okazja wejścia to jej nie wykorzystał. Co mi po takiej złotówce, którą każdy zeszmaca.

  • 7: $$$$$$$$ z IP: 83.25.15.* (2011-12-15 13:10)

    zyskuje tez najbardziej przedsiebiorcza grupa polakow czyli te 2 mln ktore zarabiaja w walucie i do konca nie maja w d... tej poniewieranej polski i przysylaja krwawice dla rodzin

  • 8: liber z IP: 77.115.254.* (2011-12-15 19:28)

    Tylko eksporterzy... przecież wzrost eksportu to wzrost produkcji, a wzrost produkcji to wzrost zatrudnienia. Całe szczęście, że jednak ktoś korzysta na tym, co się dzieje z kursem. W gruncie rzeczy, choć słabość waluty zmniejsza naszą siłę nabywczą, to z drugiej strony zmusza firmy operujące na takich rynkach do redukcji cen. Stan obniżenia kursu waluty lokalnej ma dobry wpływ na spulchnienie i urealnienie realnej krajowej gospodarki zwiększając jej konkurencyjność na rynkach międzynarodowych. Realnej gospodarki nie należy mylić z sektorem finansowym, którego opłakany stan nie ma nic lub bardzo niewiele wspólnego z realną gospodarką, która funkcjonuje normalnie.

  • 9: Robert z IP: 194.169.228.* (2011-12-15 22:57)

    Oprócz tego, że zyskują exporterzy - zyskują również krajowi producenci, ponieważ ich produkty są bardziej konkurencyjne na rynku krajowym. Zamiast kupić chińskie kupimy polski, w podobnej cenie, lecz lepszej jakości. Pani Beata chyba żle spała.

  • 10: POdziela Polske sepy w obce lapy-zielona wyspa z IP: 31.61.70.* (2011-12-16 10:11)

    POczekajcie,nie rozliczajcie zlodzei,bandziorow PO,SLD,PSL,RuchaczyPalikota,agentury PO PRL,a "bedzie zielona wyspa" POmarlych Polakow,zasiedlania przez Niemcow,zydkow,a POtem POdziela sepy z Rosja.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
mieszkanie, dom, nieruchomość, nieruchomości

Remont mieszkania? Owszem, ale nie w tym roku

Ponad 41 proc. gospodarstw domowych w Polsce planuje w latach 2012 – 2013 remont lub modernizację mieszkania czy domu – wynika z badań przeprowadzonych przez ASM Centrum Badań i Analiz Rynku. To nieco mniej niż w czasie ubiegłorocznego badania, kiedy takie prace deklarowało 46,1 proc. gospodarstw domowych.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste