Wzrost inwestycji pokazuje jednak, że jest lepiej, bo dane o inwestycjach wskazują nastawienie przedsiębiorców do przyszłości. Przedsiębiorca, który optymistycznie myśli o przyszłości, będzie inwestował w swoja firmę. Przedsiębiorca, który spodziewa się pogorszenia warunków sprzedaży nie będzie tego robił.

Z badań wynika, że mamy do czynienia z inwestycjami modernizacyjnymi, czyli prowadzącymi do wypuszczenia nowego produktu, ulepszenia go, lub zmieniające technologię. (Inwestycje - PAP) podnoszą jakość i ograniczają koszty produkcji. To dobrze, bo skoro jest duża niepewność co do sytuacji w przyszłym roku, to przedsiębiorcy nie realizują inwestycji zwiększających skalę produkcji, tylko modernizują produkcję.

Nie należy się więc spodziewać większej liczby miejsc pracy, ale poprawy konkurencyjności i utrzymania, lub poprawy pozycji tych firm, które inwestują na rynku.

(...) Można powiedzieć, że poziom inwestycji w Polsce - zagranicznych i krajowych jest stosunkowo niski. 20 proc. PKB to niestety za mało, żeby wchłonąć nowe roczniki wchodzące na rynek pracy i zaabsorbować osoby po 50 roku życia, ze względu na likwidację przywilejów emerytalnych i zapowiadane podwyższenie wieku emerytalnego".