Zgodnie z prawem przewozowym przewoźne oblicza się według drogi najkrótszej, a jeżeli uwzględniono żądanie nadawcy albo zaszła konieczność przewozu drogą dłuższą ze względu na właściwości przesyłki, według drogi rzeczywistej. Przewoźnik wybiera drogę, ale poza uwzględnieniem żądania nadawcy lub właściwości przesyłki (ponadgabarytowej lub której przewóz jest na niektórych odcinkach zakazany) - przewoźne oblicza się według drogi najkrótszej; nawet gdy uzasadniony był dodatkowy przebieg. W praktyce przewoźne liczy się często według drogi rzeczywistej, bez zgłaszania specjalnych żądań przez nadawcę. Należy to uznać za dopuszczalne, gdy tak stanowi umowa, gdyż co prawda odpłatność przewozu jest koniecznym elementem umowy przewozu, ale z uwagi na zasadę swobody umów wydaje się, że sposób określenia tej odpłatności zależy od woli stron.

Dla przewoźnika istotne jest zatem doprecyzowanie ustawowej regulacji przewozu, uwzględnienie realiów drogowych i rozliczanie faktycznego przebiegu samochodów.

Dla nadawcy ważna jest zaś ocena rzetelności wyliczeń przewoźnego i wyboru drogi przez przewoźnika. Między nadawcą a przewoźnikiem jest naturalna sprzeczność interesów. Pierwszy chce, żeby przewoźne było jak najniższe, drugi na odwrót. W oparciu o gromadzone w przedsiębiorstwie przewoźnika dane telematyczne (z GPS) wiadomo, że nieraz bardziej opłaca się wybór drogi dłuższej, na której jednak samochód zużyje mniej paliwa lub czasu. Nie odpowiada to natomiast nadawcy, który nie ma korzyści z oszczędności przewoźnika, a musi płacić za większy przebieg.

Dobra umowa stałej współpracy winna uwzględniać interes obu stron i być prosta w wykonaniu. W umowie można zastrzec, że wybór trasy nastąpi w oparciu o wskazanie trasy najtańszej lub najszybszej przez system dostawcy usług telematycznych, który obsługuje przewoźnika.

Dla zabezpieczenia praw stron zasadne jest zagwarantowanie, także w umowie między przewoźnikiem a przedsiębiorcą z branży telematycznej lub w odrębnej umowie trójstronnej, dostępu do danych pojazdów przewoźnika, stałemu nadawcy przesyłek. Może się to odbywać za dodatkową opłatą wnoszoną przez nadawcę przesyłek.

Konieczność zawarcia umowy trójstronnej czy aneksowania umowy między usługodawcą telematycznym a firmą przewozową wraz ze stosownym zobowiązaniem w umowie o współpracy transportowej są kłopotliwe i wymagają dobrej organizacji przedsiębiorstw. Wydają się jednak uzasadnione przy dużych ilościach przesyłek, stałej współpracy nadawcy i przewoźnika oraz wielości obsługiwanych tras.

Jarosław Chałas

radca prawny, partner zarządzający Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy