Wiedeń, w którym przebywa właśnie delegacja agencji ratingowej, podkreśla, że sytuacja austriackich finansów jest bardzo dobra. Rozmowy z misją Moody's toczą się "bardzo dobrze" - zapewniła we wtorek minister finansów Maria Fekter.

Oprocentowanie 10-letnich obligacji austriackich zaczęło jednak ostatnio rosnąć. "Nie mamy do czynienia z trudną sytuacją gospodarczą" - powiedział w środę ekonomista Deutsche Bank, Gilles Moec w rozmowie z AFP. Jego zdaniem na notowania austriackich papierów ma wpływ ogólne nastawienie inwestorów, które cechuje pewna "irracjonalność". Niemniej żadna agencja ratingowa nie ogłosiła, że przewiduje obniżenie noty Wiednia, która pozostaje na poziomie AAA.

AFP podkreśla, że jeszcze kilka tygodni temu Austria uchodziła za "bezpieczną przystań stabilności" w środku strefy euro pogrążonej w kryzysie. Ale nawet ona stała się celem ataków spekulacyjnych, zwłaszcza odkąd pogorszyła się sytuacja we Włoszech.

W obliczu potencjalnego zainfekowania kraju kryzysem kłócąca się od miesięcy rządząca koalicja socjaldemokratów i konserwatystów zaprzestała sporów, które uniemożliwiały wprowadzenie głębszych reform - pisze AFP.

Rządzące partie nie ustaliły jeszcze, jak zamierzają skonsolidować finanse publiczne, ale zapowiedziano już wpisanie do konstytucji "złotej reguły" budżetowej i narzucenie większej dyscypliny bankom. Moody's pochwalił inicjatywy rządu, zwłaszcza ograniczenia subwencji państwowych i plan podwyższenia wieku emerytalnego.

Wiedeń zdecydował się też na podjęcie "spektakularnych środków" dyscyplinujących wobec banków, które dokonały bardzo skutecznej ekspansji w Europie Wschodniej - pisze AFP. Będą one musiały ograniczyć udzielanie kredytów w tym regionie.

Pod względem finansów Austria ma się dobrze - konstatuje francuska agencja, cytując minister finansów: deficyt budżetowy ma spaść do 3,2 proc. PKB według projektu budżetu na rok 2012, a zadłużenie wyniesie równowartość 74,6 proc. PKB. Bezrobocie należy do najniższych w UE i wynosi 3,9 proc.

W ocenie KE ryzyko infekcji finansowej może ogarnąć również tak wiarygodne kraje jak Austria, Finlandia i Holandia, których koszty obsługi długów niespodziewanie zaczęły rosnąć.