LG Electronics w ubiegłym tygodniu nieoczekiwanie ogłosił wartą ponad 1 bln wonów (949 mln dol.) emisję praw do akcji. Pieniądze chce przeznaczyć m.in. na prace badawczo-rozwojowe w dziale telefonii komórkowej.

Po ogłoszeniu informacji kurs akcji spadł o 14 proc., do 61,6 tys. wonów. Od tego czasu odbił się jedynie o 4,6 proc., do 64 tys. wonów.

LG w dziedzinie telefonów komórkowych naobiecywał za dużo. W styczniu 2010 r. LG ogłosił, że w 2012 r. chce być drugim co do wielkości sprzedaży producentem telefonów komórkowych na świecie, przeganiając lokalnego rywala, Samsung Electronics.

W niespełna dwa lata później LG ledwo utrzymuje się na trzecim miejscu z tylko 5,4-proc. udziałem w globalnej sprzedaży. To prawie cztery razy mniej niż ma Samsung – wynika z danych firmy konsultingowej Strategy Analytics.

W segmencie smartfonów LG radzi sobie jeszcze gorzej. Znajduje się na piątym miejscu, podczas gdy lokalny rywal wspiął się na szczyt światowej tabeli, po raz pierwszy detronizując Apple’a. W 2011 r., według Strategy Analytics, udział LG w całym rynku może spaść do 6,5 proc. z 8,6 proc. w roku ubiegłym.

Dział mobilny przynosił stratę operacyjną przez sześć kolejnych kwartałów. Wprawdzie w trzecim kwartale br. wyniosła ona 140 mld wonów, więc była o przeszło połowę mniejsza niż 303 mld wonów, które ten dział stracił w analogicznym okresie roku poprzedniego, to przekroczyła ona oczekiwania analityków. Z prognoz zebranych przez Bloomberga wynikało, że strata nie powinna przekroczyć 100 mld wonów.

Problemem nie jest technologia. LG używa tego samego system Android co Samsung. Jednak o ile Samsung występuje z przebojowymi produktami, takimi jak smartfon Galaxy S2, starzejąca się oferta LG nie nadąża za szybko zmieniającą się modą w projektach i rozwiązaniach.

Porażka w segmencie telefonów komórkowych sprawiła, że LG jest uzależniony od zysków w takich sektorach jak sprzęt gospodarstwa domowego – które rosną wolno i są narażone na coraz ostrzejszą konkurencję ze strony Chin – oraz płaskie telewizory, w których dominuje technologicznie, ale również czuje na plecach oddech konkurencji, nie tylko Samsunga.

Ponieważ marża w segmencie płaskich telewizorów wynosi zaledwie 1,9 proc., koncern LG stracił w trzecim kwartale tego roku 414 mld wonów, wobec zysku netto w wysokości 8 mld wonów w analogicznym okresie roku ubiegłego.

W tej sytuacji trudno się dziwić, że od początku roku akcje grupy straciły 49 procent. Kurs konkurencyjnego Samsunga wzrósł w tym czasie o 1,3 proc.

W perspektywie średnioterminowej LG potrzebuje telefonu, który okaże się przebojem. Na tym etapie nic innego nie zadziała.