Na wczorajszym posiedzeniu RPP zdecydowała, że pozostawi stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Główna stopa procentowa NBP wciąż wynosi 4,5 proc.

To nie było zaskoczenie, bo chyba nie ma na rynku analityka, który spodziewałby się innej decyzji. A mimo to rynkowe stopy dla pożyczek w złotych rosną. Stawka WIBOR, od której uzależnione jest oprocentowanie kredytów w złotych, pnie się do góry od kilku tygodni i obecnie jest wyższa od głównej stopy NBP o blisko 0,3 pkt proc.

Dla ekspertów to też nie jest zaskoczenie. Jak tłumaczy Krzysztof Stępień, dyrektor inwestycyjny Opera TFI, zazwyczaj jest tak, że gdy inwestorzy nie spodziewają się zmian stóp, WIBOR idzie do góry. A obecnie nikt nie spodziewa się, że RPP zmieni poziom oprocentowania w NBP.

Na to nałożyły się nieszczególne nastroje na rynku, przez co pożyczanie pieniędzy pomiędzy bankami postrzegane jest jako bardziej ryzykowne.

– Banki mają problemy z wiarygodnością, więc muszą płacić więcej za to, że ktoś zechce im pożyczyć kapitał – mówi Stępień. To oznacza, że w najbliższym czasie oprocentowanie kredytów złotowych pójdzie w górę. Jednak eksperci uspokajają – za kilka miesięcy rynek uwierzy, że NBP obniży stopy, więc stawki rynkowe zaczną spadać.

Pieniądze

Pieniądze

źródło: ShutterStock

Na niższą ratę za to mogą liczyć zadłużeni w euro. W minionym tygodniu Europejski Bank Centralny obniżył podstawową stopę procentową o 0,25 pkt proc., do 1,25 proc. Przełożyło się to na rynkowe stopy procentowe w euro, które zsunęły się w dół.

– Efektem będzie obniżenie oprocentowania kredytów w polskich bankach. To, jak szybko spadek tych stawek przełoży się na wysokość raty, zależy już od polityki banków i umów kredytowych, ale nie powinno to trwać dłużej niż kilka miesięcy – mówi Szymon Ożóg z banku Espirito Santo.

Potwierdza to Krzysztof Olszewski, rzecznik mBanku. – W każdy przedostatni dzień miesiąca sprawdzamy stawkę referencyjną dla waluty, w której został udzielony kredyt. Jeżeli będzie ona wyższa lub niższa o co najmniej 0,1 proc. w stosunku do obowiązującej poprzednio, następuje zmiana oprocentowania.

W BZ WBK przegląd stóp procentowych odbywa się co 3 miesiące. Nie zawsze jednak klienci odczują zmianę rynkowych stóp we własnym portfelu. – Do ustalenia oprocentowania pod uwagę brana jest stawka stopy rynkowej z dnia przeglądu. Może się zdarzyć, że stawka stopy bazowej mimo wcześniejszych zmian powróci do pierwotnych poziomów. Wtedy oprocentowanie kredytu nie ulegnie zmianie – mówi Radosław Różycki z biura prasowego BZ WBK.

Spadają marże kredytów

Oprocentowanie kredytów składa się z reguły z dwóch elementów: stawki bazowej, którą jest zazwyczaj rynkowa stopa procentowa, oraz z marży stanowiącej przychód banku. W ciągu ostatnich miesięcy bankowe marże kredytowe spadają, w szczególności odnosi się to do pożyczek mieszkaniowych. W styczniu 2010 r. średnia marża dla kredytów hipotecznych w złotych wynosiła ponad 2,5 proc. Dziś nieznacznie przekracza 1 proc. Banki oferują też promocje, w których w początkowym okresie spłaty marża jest jeszcze niższa. Jej obniżka może zrekompensować całość lub część skutku zmiany rynkowej stopy procentowej. Ale dotyczy to tylko nowych klientów. Ci, którzy już podpisali umowę kredytową na zmianę marży, mają małe szanse.