Na suplementy diety przeznaczymy w tym roku ponad dwa razy tyle, ile wydamy na kosmetyki do pielęgnacji twarzy. O ile jednak sprzedaż kosmetyków stoi w miejscu, preparatów witaminowych kupimy więcej niż w ubiegłym roku aż o 10 proc. – wynika z raportu firmy badawczej PMR.

Na odchudzanie i dla piękności

Powrót do dwucyfrowych wzrostów po bardzo słabym ubiegłym roku, w którym cały rynek powiększył się zaledwie o 4 proc., to efekt poszerzania oferty przez producentów. O ile przed kilkoma laty tabletki musujące z witaminami i minerałami stanowiły nawet trzy czwarte rynku, obecnie w przypadku takich firm jak Kruger jest to zaledwie połowa.

Co nowego sprzedają więc producenci suplementów? Hitem stały się preparaty wspomagające odchudzanie, a także wspierające efekty kuracji kosmetycznych w spa. Pod koniec roku znany dotychczas z produkcji herbat rozpuszczalnych i witamin w pastylkach Kruger wypuści na rynek m.in. kapsułki ze skrzypu wzmacniające włosy.

Z kolei Noble Health z Radomia opanował zaopatrzenie spa i salonów piękności w preparaty wspomagające efekty kuracji kosmetycznych. Suplementy jego produkcji dostępne są także w części placówek drogerii Rossmann i Labo.

Gracze, którzy dopiero weszli w ten segment, jak sieć sklepów Społem, do której należy ponad 4 tys. placówek w całym kraju, zaczynają zdobywać rynek, sprzedając suplementy pod markami własnymi. W Społem noszą one nazwę Zdrowie na Lux.

W aptekach i sklepach

Kluczowe z punktu widzenia producentów jest jednak miejsce sprzedaży. Największe udziały rynkowe mogą zdobyć ci producenci, którym udało się wejść ze swoją ofertą do aptek. W nich bowiem sprzedaje się aż 80 proc. suplementów.

Taką pozycję zajęła firma Polski Lek, znana z tabletek musujących Plusssz. Choć rynek jest dość wyrównany, marka ta ma największy, bo aż 18-proc. udział w rynku aptecznym. Pozostali najwięksi gracze to: Vita-Miner (producent: Alofarm), Zdrovit (Natur Produkt), Vitaral i Falvit (Jelfa). W sprzedaży pozaaptecznej, czyli w sklepach spożywczych, od lat dominuje firma Kruger, której udało się zdobyć 22 proc. tego segmentu.

Choć ten rok ma zakończyć się 10-proc. wzrostem, kolejne lata mają być jeszcze lepsze dla producentów suplementów. Według danych PMR w 2013 r. wydamy na nie aż 2,9 mld zł. – Rynek suplementów diety w Polsce jest również wciąż mało nasycony i spodziewamy się, że jego dalszy rozwój będzie odzwierciedlał trendy obserwowane w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych – mówi Monika Stefańczyk z PMR, autorka raportu o suplementach diety. W USA w przeliczeniu na głowę mieszkańca na suplementy wydaje się ponad 90 dol. rocznie, podczas gdy w Polsce niecałe 19 dol.

Na suplementy wydamy w tym roku więcej niż na kosmetyki do pielęgnacji twarzy