Włączenie płatnego odcinka autostrady A2, którą zarządza spółka Autostrada Wielkopolska, do systemu viaTOLL, ma nastąpić w maju 2012 r., gdy koncesjonariusz zacznie pobierać opłaty za przejazd – wynika z ustaleń „DGP”. Spółka ostrzega jednak, że jeśli rząd nadal będzie odwlekał negocjacje, o terminie majowym może zapomnieć.

Jak zapewnia resort infrastruktury, z technicznego punktu widzenia nie ma przeszkód, aby włączyć prywatną część autostrady A2 do systemu viaTOLL obowiązującego na drogach zarządzanych przez GDDKiA. – Termin jest więc kwestią tego, czy do zapewnienia ich interoperacyjności konieczne są zmiany w prawie – tłumaczy Jarosław Waszkiewicz, dyrektor departamentu dróg i autostrad w resorcie. Niebawem ma dostać analizę prawną w tej sprawie.

Resort nie ukrywa, że zależy mu na jak najszybszym zunifikowaniu obu systemów. Zwłaszcza że cierpią na tym przewoźnicy, którzy mają problem w odnalezieniu się w nowych, obowiązujących od 1 lipca, realiach drogowych. Z zaprezentowanych wczoraj przez Krajową Izbę Gospodarczą danych wynika, że 51 proc. przedsiębiorców czuje się źle poinformowanych przez państwo o zasadach systemu e-myta.

Zdaniem Magdaleny Jaworskiej, zastępcy generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad, najlepszym terminem włączenia AW do państwowego systemu e-myta byłby maj 2012 r. Nasi rozmówcy podkreślają, że ten scenariusz zakłada bezproblemowe podłączenie koncesjonariusza zarówno od strony prawnej, jak i technicznej. – W przeciwnym wypadku nastąpi to w październiku – mówi Jarosław Waszkiewicz. Na razie pewne jest tylko to, że koncesjonariusz zachowa prawo do ustalania własnych stawek za przejazd.

Autostrada Wielkopolska w harmonogram rządowy zaczyna jednak wątpić. – Maj 2012 r. byłby odpowiedni. Ale biorąc pod uwagę to, że rozmowy z rządem nie posunęły się do przodu od 22 lipca, kiedy miało miejsce ostatnie spotkanie z GDDKiA, termin ten wydaje się niemożliwy – mówi Zofia Kwiatkowska, rzecznik spółki.

Zdaniem ekspertów AW musi prędzej czy później do systemu viaTOLL przystąpić, gdyż pozostawanie poza nim może oznaczać straty dla spółki. – Utrzymywanie dwóch systemów może zniechęcić kierowców do korzystania z płatnego odcinka A2 – uważa Henryk Klimkiewicz, prezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Ale dodaje też, że połączenie systemów nie oznacza, że AW zrezygnuje z ubiegania się o pokrycie przez państwo strat wynikających z rezygnacji z winiet (w ramach których państwo wypłacało koncesjonariuszowi rekompensaty w oparciu o intensywność ruchu). Tym bardziej że klimatu rozmów nie poprawia niezakończony spór o rozliczenia za system winietowy, w którym – zdaniem rządu – spółka otrzymała ponad 360 mln zł nadpłaty.