statystyki

Mamy najdroższe paliwo na świecie. Połowa ceny to podatki

Łukasz Bąk02.08.2011, 03:00; Aktualizacja: 02.08.2011, 08:29
  • Wyślij
  • Drukuj

Litr benzyny kosztuje w Polsce nawet 5,7 zł. Koncerny naftowe mówią: nie my jesteśmy winni, lecz droga ropa, dolar i podatki. Na obniżenie tych ostatnich nie pozwala nam unijne prawo. Rząd mógłby jednak na trzy miesiące obniżyć stawkę akcyzy



Zapowiadają się kosztowne powroty z wakacji. Średnia cena benzyny wynosi 5,29 zł, choć w kurortach za bezołowiówkę 98 zapłacić trzeba nawet 5,7 zł. – Przez najbliższe dwa tygodnie taniej na pewno nie będzie. Sytuację pogorszyć może rozpoczynający się sezon huraganów w USA. Gdyby tamtejsze platformy były zagrożone, spekulanci momentalnie wpłyną na ceny ropy – mówi Rafał Zywert, analityk rynków terminowych z firmy Reflex.

W ostatnich trzech tygodniach cena ropy oscylowała między 115 a 120 dolarów. – Tym razem wyższe ceny na stacjach to głównie zasługa słabnącej złotówki – twierdzą koncerny paliwowe. W ciągu miesiąca amerykańska waluta podrożała o 10 groszy.

Ale nie tylko polskich kierowców dotykają wysokie ceny paliwa. Czesi za litr najtańszej bezołowiówki płacą ponad 5,7 zł, a Grecy niemal 7 zł. Winna jest Bruksela, która narzuca wysokość podatków zawartych w paliwie wszystkim krajom UE. – Przez to mamy najdroższe paliwa na całym świecie – twierdzi Zywert. Rzeczywiście, z raportu niemieckiego instytutu GIZ, który sprawdza ceny paliw, wynika, że poza krajami unijnymi benzyna droższa jest jedynie w Turcji i Erytrei. W rankingu najtańszych państw z początku tego roku na 253 kraje Polska jest sklasyfikowana na 157. miejscu – w grupie, w której podatki w paliwie są najwyższe. Taniej jest nie tylko w USA, Rosji czy w Emiratach Arabskich, lecz w Japonii, Australii czy Singapurze.

W przypadku Polski dokładnie połowę ceny benzyny stanowią podatki: – akcyza, opłata paliwowa i VAT.

Wysokość tej pierwszej i drugiej wynika z dyrektyw unijnych – wspólnie muszą wynosić minimum 359 euro na tysiąc litrów paliwa. Jednak jej wysokość w złotych oblicza się na podstawie średniego kursu z 1 października poprzedniego roku. 1 października 2010 r. euro warte było niecałe 3,98 zł, a akcyza z opłatą paliwową ustalone zostały w wysokości 1660,19 zł – czyli 420 euro. To o 61 euro więcej niż dopuszczalne minimum. Czyli rząd mógłby obniżyć ceny na stacjach. – Minister finansów może wydać rozporządzenie, które maksymalnie na trzy miesiące obniża stawki akcyzy – tłumaczy Radosław Pietrzak, menedżer z firmy Deloitte. Ten przepis został już raz zastosowany – w 2004 r. rząd obniżył akcyzę o 5 gr.

Benzyna staniałaby wtedy o mniej więcej 30 gr, a olej napędowy – o 13 gr. To jednak nieopłacalne z punktu widzenia budżetu – traciłby 11 mln zł dziennie. Wykluczone jest także obniżenie VAT na paliwo – przepisy unijne mówią, że nie mogą być one obłożone żadną stawką preferencyjną, lecz podstawową. A ta, w przypadku Polski, wynosi 23 proc. I naliczana jest nie od cenny rafineryjnej paliwa, lecz od powiększonej o akcyzę i opłatę paliwową. Innymi słowy mamy do czynienia z opodatkowaniem podatku.

Gdyby VAT naliczano bezpośrednio od ceny netto, benzyna potaniałoby o 60 groszy. To jednak obniżyłoby dochody budżetu o 6 mld zł rocznie. Albo jeszcze bardziej, zważywszy na to, że podobnego rozwiązania domagałyby się branże spirytusowa, tytoniowa i motoryzacyjna, w których również obowiązuje akcyza i płacony od niej VAT. Gorzej, że wyższe ceny paliwa obniżają konkurencyjność gospodarki i powodują wzrost cen.




Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Komentarze: 18

  • 1: obserwator z IP: 83.19.170.* (2011-08-02 07:38)

    Niech rządzącym obniżą pensje to starczy na załatanie dziury budżetowej i to pozwoli obniżyć podatki w paliwie.
    Polska to dziwny kraj, mamy najdroższe paliwo i najmniejsze płace.
    Rząd i UE może dojść do przekonania, że jeszcze nie opodatkował akcyzą i podatkiem od dochodu "pedałowania na rowerze", przecież to też jest paliwo napędzające pojazdy.

  • 2: 200% z IP: 212.244.6.* (2011-08-02 08:14)

    poparcia dla Dona & Brona !!!1

  • 3: jj z IP: 195.205.245.* (2011-08-02 08:31)

    I co z tego? Każdy narzeka ale nic z tym nie chce zrobić..

  • 4: Jowita z IP: 80.50.235.* (2011-08-02 08:36)

    Po 34 latach i kilku m-cach mam 842zł emerytury.Może banda rządząca i ustawodawcza wyjaśni mi jak żyć ! Może KOR /solidarność/ wyjaśni jak im się żyje ! Oczekuję doradztwa od Balcerowicza /analfabety ekonomicznego/ jak żyć ?

  • 5: republikanin z IP: 87.206.3.* (2011-08-02 08:39)

    Dwaj byli prezesi spółek miejskich oskarżyli byłego prezydenta Wałbrzycha Piotra Kruczkowskiego o wymuszanie haraczy i działalność quasi-mafijną. Pieniądze z rocznych premii i nagród oraz pensji członków zarządów miały zasilać fundusz wyborczy Platformy Obywatelskiej. Jeśli ktoś nie chciał płacić, prezydent miał grozić zwolnieniem ze stanowiska.

    Wyprowadzane z miejskich spółek pieniądze miały zasilać m.in. fundusz wyborczy Zbigniewa Chlebowskiego i senatora Romana Ludwiczuka. Prawdopodobnie z pieniędzy zdobytych w ten sposób w 2010 r. kupowano głosy na kandydata Platformy.
    Choć w Wałbrzychu Piotr Kruczkowski nie jest już prezydentem miasta, to nie koniec kryminalnych historii związanych z wałbrzyskim samorządem, który od jesieni wstrząsany jest nowymi skandalami. Kruczkowski podał się do dymisji po tym, jak wałbrzyski sąd przyznał, że wybory w mieście zostały sfałszowane, a część głosów dla niego po prostu kupionych. Jednym z organizatorów procederu był radny Platformy Obywatelskiej. Tymczasem kolejne skandale wychodzą na jaw. Pod koniec lipca do świdnickiej prokuratury wpłynęły dwa zawiadomienia o przestępstwie. Ich treść jest szokująca.

  • 6: je ne crois pas z IP: 79.187.235.* (2011-08-02 09:03)

    ale przeciez polacy sobie na to pozwalaja...wiec o co chodzi?
    trzeba razem palnac piescia w stol i powiedziec koniec inaczej wszyscy zdechniemy z glodu w tej republice bananowej.

  • 7: antybohater z IP: 77.252.139.* (2011-08-02 09:15)

    nic nie rozumiem!!! niedawno pisaliście że mamy najtańsze paliwo w europie dziś przy tej samej cenie za litr piszecie że mamy najdroższe. Weście się ku a zastanówcie.

  • 8: Kon z IP: 83.11.192.* (2011-08-02 09:47)

    No i dobrze. Może ludzie wiecej bedą chodzić na pieszo i na koniach jeździć.

  • 9: der z IP: 79.191.230.* (2011-08-02 11:03)

    Pytanie - A kto od 1 stycznia 2011r. podwyzszył akcyzę i POdatek na paliwa ?

  • 10: Tępiciel z IP: 213.17.172.* (2011-08-02 12:33)

    Szokująca mogłaby być analiza tego, na którym miejscu w rankingu jesteśmy pod kątem tego ile paliwa możemy kupić za przeciętne wynagrodzenie.

    Jazda autem zaczyna być naprawdę luksusową zabawą dla części polaków. Nie mówiąc o potwornym apetycie producentów aut (niska jakość, przesyt elektroniki, debilne eko-ultra drogie rozwiązania w samochodach potrzebne tylko do wyłudzania pieniędzy etc.)

    __________________
    Porównanie też tego na jakie auto obiektywnie "stać" przeciętnego polaka, a jakim "jeździ" - też byłoby ciekawe (zastaw się o postaw się).


Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
serwisy tematyczne w GazetaPrawna.pl