Polacy polubili krajowe podróże. W 2009 r. na wyjazd dłuższy niż pięciodniowy zdecydowało się 13,3 mln osób. W tym roku już 14,4 mln, a do 2015 r. spodziewany jest wzrost do poziomu 15,9 mln. – Ogromne znaczenie ma także to, że podróżujący po kraju Polacy chętniej zatrzymują się w obiektach zakwaterowania zbiorowego. W ostatnich latach ich wykorzystanie rosło o 6 – 10 proc. rocznie – tłumaczy rozwój rynku Krzysztof Łopaciński z Instytutu Turystyki. W 2010 r. z noclegu skorzystało 16,3 mln osób, z tego 8,4 mln zatrzymało się w hotelu.

Dlatego, jak ocenia Jacek Piasta, ekspert Instytutu Hotelarstwa, autor raportu „Hotelarstwo w Polsce 2011 – 2015”, w kraju jest jeszcze miejsce na prawie tysiąc obiektów. Zwłaszcza że połowa istniejących obecnie to stare zakładowe ośrodki, które wymagają gruntownych remontów, aby móc dalej przyjmować klientów.

Rozwój hotelarstwa napędzają nie tylko indywidualne podróże, lecz także inwestycje w nowe fabryki i firmy. To przekłada się na podróże biznesowe ich pracowników. W tym roku, jak wynika z danych PAIiIZ, bezpośrednie inwestycje zagraniczne osiągną ponad 10 mld euro. W ubiegłym roku wyniosły 7,5 mld euro.

– W najbliższych latach będą powstawać przede wszystkim niewielkie obiekty hotelowe liczące około 30 pokoi. Na nie zapotrzebowanie jest największe – przewiduje Jacek Piasta.

Co ciekawe, powstawać one będą także w niewielkich ośrodkach. Już teraz małe miasta trafiają na mapę inwestorów. Przykładem może być Boguszów-Gorce, drugie pod względem wielkości miasto powiatu wałbrzyskiego. Tu Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe „Commax” Zdzisław Sommerfeld wybuduje trzygwiazdkowy hotel za 3 mln zł.

Rozbudowy doczekał się też Sport Hotel w Bełchatowie. Do marca 2013 r. ma powstać nowe skrzydło z restauracją na 80 osób, 40 dwuosobowymi pokojami oraz salą konferencyjną na 400 osób. Wartość transakcji wyniesie 9,5 mln euro. Obecnie hotel oferuje 100 miejsc noclegowych w 52 pokojach.

Raport Instytutu Hotelarstwa wskazuje także, że hotele będą powstawały w dużej części w miastach powiatowych liczących powyżej 20 tys. mieszkańców, położonych w promieniu 100 – 120 km wokół największych miast. Tu brakuje ich najbardziej.

– Na ich powstawaniu zależy też samym gminom. Wraz z powstaniem hotelu 1-, 3-gwiazdkowego ceny ziemi w okolicy rosną 3-, 4-krotnie. Jeśli jest to obiekt 5-gwiazdkowy, wzrosty są nawet 10-krotne – tłumaczy Łopaciński.

Rozwijać chcą się także duże międzynarodowe sieci. B&B Hotels, która w lipcu 2010 r. w Toruniu otworzyła pierwszy hotel, już szuka miejsca pod nowe obiekty. Kolejny jest przewidziany w Warszawie, a w ciągu najbliższych kilkunastu lat firma chce być obecna w 10 największych polskich miastach, w niektórych z nich nawet z dwoma hotelami.

20 mld zł inwestycji

Największe inwestycje na rynku hotelowym miały miejsce w 2008 r. Wówczas na nowe obiekty i modernizację istniejących wydano 1,5 mld zł. W kolejnych dwóch latach nastąpił ich spadek do poziomu poniżej 1 mld zł. Ten rok przyniósł natomiast wyraźne ożywienie na rynku. Szacuje się, że inwestycje w nowe obiekty i remont starych wyniosą 1,4 mld zł. Docelowo w polski rynek hotelowy może zostać wpompowane jeszcze około 20 mld zł. To oznacza wydatki na poziomie jednej trzeciej tego, ile jest wart obecnie polski rynek hotelowy. Wycenia się go na 60 mld zł.