zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Minister funduje kierowcom podwyżki

skomentuj

O 4 – 5 proc. podrożeją części samochodowe, jeśli rząd przyjmie przygotowaną przez resort Cezarego Grabarczyka ustawę porządkującą przepisy o wprowadzaniu na rynek samochodów i części. Resort odpowiada, że zmiany są wymuszone unijnymi regulacjami

Nowa ustawa o dopuszczeniu pojazdów do ruchu drogowego, którą opracowuje Ministerstwo Infrastruktury, miała skoncentrować rozrzucone w ponad 70 aktach przepisy regulujące obrót samochodami i częściami zamiennymi. Jej wejście w życie może się skończyć dla kierowców drastycznymi podwyżkami.

Kosztowna homologacja

Zenon Kosicki z firmy Intercars, największego w kraju dystrybutora części zamiennych, twierdzi, że w myśl nowych przepisów nie tylko każda linia, lecz nawet pojedyncza część wprowadzana do obrotu w naszym kraju będzie musiała przejść czasochłonny i kosztowny proces homologacji. Nawet jeżeli importer posiada europejską homologację albo jeżeli sprzedaje już od dawna elementy na naszym rynku, to po wejściu ustawy w życie procedury trzeba będzie przejść od nowa.

Na domiar złego na każdy typ części może być nałożony administracyjny haracz w kwocie 1000 euro. Taką opłatę pobierze dyrektor Transportowego Dozoru Technicznego, dotąd nic nieznaczący urząd, który w myśl nowych przepisów ma być batem na nieuczciwe firmy. Dyrektor będzie mógł wstrzymać dystrybutorom sprzedaż części. Wystarczy, że wyrazi wątpliwość, że w magazynach znajdują się części bez homologacji. – Wystarczy zatem donosik od konkurenta – mówi Kosicki.

Resort infrastruktury broni swoich racji. Ustawa racjonalizuje przepisy i jest wymuszona regulacjami unijnymi – wyjaśnia Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury. I dodaje, że wysokość opłat krytykowana przez branżę to dopuszczalna kwota maksymalna. – W takim razie po co wpisano 1000 euro? – zastanawiają się eksperci i dodają, że w dyrektywie nie ma mowy o opłatach. A to nie wszystko.

– Projekt zawiera wiele wad w warstwie definicyjnej czy choćby spójnej interpretacji przepisów, które po prostu muszą być wyjaśnione w toku procesu legislacyjnego – mówi dyplomatycznie Alfred Franke, szef Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Samochodowych. Na razie nie chce wchodzić w szczegóły. Dokładną i długą listę zarzutów wobec dokumentu stowarzyszenie przedstawi bowiem w najbliższy poniedziałek.

– Tak to jest, gdy resorty biorą się za tworzenie prawa bez konsultacji z branżami, których akty prawne dotyczą – stwierdza Wojciech Drzewiecki, szef Instytutu Samar, monitorującego krajowy rynek motoryzacyjny.

Zapłaci klient

Tyle że za te wszystkie niedomówienia zapłaci ostatecznie kierowca. – To naturalne, że wzrost obciążeń administracyjnych przerzucimy na klientów – nie skrywa Kosicki. Każda część podrożeje przynajmniej o 4 – 5 proc., bo skasowanie importerów za świadectwo to tylko część kosztów, jakie poniosą w związku z nowym prawem. O wiele więcej, bo kwoty idące nawet w setki tysięcy złotych, zostawią w instytutach badawczych, czyli przechodząc wszystkie procedury homologacyjne.

To zła wiadomość dla kierowców, i tak już w ostatnich latach mocno dotkniętych podwyżkami. Jak wynika z wyliczeń Forum „Motoryzacja dla Wszystkich”, trzy lata temu polski kierowca wydawał średnio rocznie na naprawy i obsługę samochodu 1354 zł, dziś – ponad 1600 zł. Z szacunków organizacji wynika, że 16 mln kierowców w naszym kraju to główne źródło dochodu dla państwa. W formie podatków (akcyza, VAT, opłata paliwowa) wpływa do budżetu ok. 50 mld zł rocznie.

Komentarze: 10

  • 1: Artur z IP: 83.11.202.* (2011-07-06 07:58)

    Może ktoś by w końcu zatrzymał tę socjalistyczną machinę niekończących się regulacji?? Nie ma już dziedziny, której nie regulowałoby państwo. Ludzie, opamiętajmy się!

  • 2: :) z IP: 78.8.16.* (2011-07-06 09:22)

    ...czekam na regulacje unijne w sprawie płac i polityki socjalnej :)

  • 3: Ahk4iePaiv8u z IP: 77.236.6.* (2011-07-06 10:24)

    Tak.. to naturalne jest.. nie wina ministra Grabarczyka, nie wina pana Kosickiego, nie wina "importerów skasowanych za świadectwo", i, rzecz jasna, nie wina kierowców. Tyle że zapłacą kierowcy, no, ale skoro to naturalne to nie ma się co przejmować i trzeba zapłacić..

    Było kupować nowe samochody, świnie jedne, coby wzrost był i środków na pokrycie wydatków poselskich nie ubywało? No to my wam teraz damy, jeszcze będziecie kupować, jeszcze będzie wzrost, bo jak nie, to sobie inaczej podyskutujemy.. WZROST ma być, i tego, plan zrealizowany, bo inaczej pan minister będzie zły! Wio!!!

  • 4: rewizor z IP: 109.110.223.* (2011-07-06 10:53)

    Gdy za tworzenie prawa biorą się muzycy.pływacy synchroniczni oraz nowa profesja,tajemniczy klient to takie mamy regulacje.Przekrój zawodów którymi legitymują się ludzie odpowiedzialni za nasze prawo przeraża.TDT nic nieznaczący urząd,będzie potrzebował ho,ho,ho bo ktoś musi ten haracz ściągać a zrzucanie na dyrektywy unijne tylko pokazuje niekompetencje i brak odpowiedzialności.To oni- załatwia sprawę i nikt do mnie się nie ...

  • 5: ja z IP: 217.97.137.* (2011-07-06 10:58)

    Polityka prowadzona na kolanach. POgonimy zobaczymy.

  • 6: taka jest prawda z IP: 83.5.125.* (2011-07-06 11:00)

    POzdrawiam POmatołów

  • 7: bufetowa z IP: 195.187.148.* (2011-07-06 12:25)

    POrażka
    z tego rzekomego "deszczu" dotacji unijnych należy odliczyć wszystkie straty wynikające z tego typu beznadziejnych przepisów
    niedługo powstanie dyrektywa która będzie wymagała od skarpetek atestu i homologacji

    gdzie się podziały wszystkie lemingi i pelikany?

  • 8: guzik z IP: 83.31.103.* (2011-07-06 14:44)

    Niech będzie drogo, ale niech będą. Gdzie kupić, i za ile części do WFM, i do Mikrusa?

  • 9: Klemens z IP: 195.248.254.* (2011-07-11 09:00)

    Polski rząd to grupa złodzieji Całkowicie bezkarnych i zasłaniających się UE.W unii są inne zarobki emerytury renty i to tych rządowych baranow nie interesuje.Ale okradanie ludzi idzie im całkiem sprawnie.

  • 10: Emeryt z IP: 83.238.217.* (2011-08-01 23:08)

    A może by tak pmysłodawcy nowych przepisów zajęli się unifikacją części do samochodów!?Idzie oszaleć przy zakupie nawet najdrobniejszych elementów.Producenci samochodów wymyślają już "cuda" aby nic z innego auta nie pasowało do ich samochodu.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Tankowanie

Ropa jest coraz tańsza, ale ceny paliw na stacjach pozostaną wysokie

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste