W maju ceny mieszkań wzrosły średnio o 0,2 proc. Jednak jak wynika z najnowszego raportu Szybko.pl, Metrohouse i Expandera, główną przyczyną tej korekty jest wzrost liczby kredytów w programie „Rodzina na swoim”.
Publikacja: 10 czerwca 2011, 03:00 Aktualizacja: 10 czerwca 2011, 14:02
W ubiegłym miesiącu udzielono ich 4615, podczas gdy w styczniu tego roku było ich niespełna 4000. Analitycy uważają jednak, że korekta ma charakter przejściowy i do końca tego roku spodziewany jest jeszcze kilkuprocentowy spadek cen nieruchomości.
Główną przyczyną jest rosnąca podaż: w Gdańsku liczba nowych ofert w ub. miesiącu wzrosła o 20 proc., w Poznaniu o 15 proc., a w Warszawie o 13 proc.
Kolejną przyczyną spadku cen są drożejące kredyty. Po ostatnich podwyżkach stóp procentowych średnie oprocentowanie kredytu w złotych wzrosło z 5,65 proc. w kwietniu do 5,75 proc. W przyszłym miesiącu spodziewany jest kolejny wzrost, bo część banków zapowiedziała już aktualizację stawki bazowej po drugim kwartale. Drożeją również kredyty w euro: średnie oprocentowanie wzrosło z 3,24 do 3,41 proc., natomiast marże – z 2 do 2,5 proc.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: * z IP: 78.8.25.* (2011-06-10 11:41)
...a wcześniej pisano że taniej już nie będzie :)
2: Michał z IP: 95.51.103.* (2011-06-10 11:46)
Ufff... dobrze, że powiedzieliście, bo mi zostało trochę pieniędzy z porannych zakupów i tak sobie myślałem "a może by tak mieszkanko kupić?". Teraz dzięki GP wiem, że trzeba jeszcze trochę poczekać. W sobotę będę kupował kure na rosół. Jak mi zostaną drobne to skocze do dewelopera i kupie sobie jakieś M i może lody jeszcze.
Dziękuję ci GP!
3: Likamon z IP: 188.33.171.* (2011-06-10 11:57)
jak to było: "kto nie kupił, ten przegrał życie?"
4: Szewcu z IP: 95.160.100.* (2011-06-10 12:14)
Ludzie nie kupujcie teraz mieszkań, żyjmy jak kloszardzi na ulicy. Niech szanowne grono z artykułu wyliczy czy rzekomy spadek cen mieszkań zrekompensuje np. wydatki związane z wynajmem mieszkania w czasie oczekiwania na spadki cen ...
5: mario z IP: 79.186.186.* (2011-06-10 14:58)
wielka plyta Krakow Biezanow po 4000-4500m
6: szerszeń z IP: 188.146.100.* (2011-06-10 16:25)
Szczególnie w sytuacji, gdy postanowiono, że kończy się program "Rodzina na swoim". Popyt przewyższy podaż, co to oznacza dla kupujących -wiadomo.
7: yerrou z IP: 193.41.230.* (2011-06-16 13:00)
szkoda, że analitycy jak zwykle nie wiedzą, co się dzieje na rynku. np. w Wa-wie developerzy kupują na gwałt dziłaki pod nowe osiedla. Sprzedają się grunty, o które od 4-5 lat nikt nawet się niue pytał. Teraz przebijają sie cenami... Jaki z tego morał? jakiś osioł chce kupc mieszkanie, ale go nie stać, więc pisze na prawo i lewo, że ceny spadną. Mam nadzieję, że zapłaci za swoją głupotę jak mu wszystkie mieszkania wykupią...
8: Marcin z IP: 213.241.61.* (2011-06-16 20:53)
I wynajmuj przez następne miesiąca napychając komuś kieszeń. Tak to można czekać w nieskońcozność i nie bedziesz miał nigdy.
9: ada z IP: 78.8.142.* (2011-06-17 15:22)
Nie ma co takich artykułów czytać. Jak się ma stabilną sytuację to trzeba iść do dorady z opena i po prostu podjąć decyzję.
10: jozio z IP: 31.61.129.* (2011-06-17 19:10)
nie ma to jak kretyni ktorzy uwazaja ze ceny nieruchomosci ida tylko w gore ...
- yerrou z IP: 193.41.230.* (2011-06-16 13:00)
sprawdz osle po ile sie te ziemie sprzedaja
- : Szewcu z IP: 95.160.100.* (2011-06-10 12:14)
jasne ... najlepiej wziac kredyt na 50 lat i byc paniskiem na 50 metrach
- Marcin z IP: 213.241.61.* (2011-06-16 20:53)
tak jelopie lepiej wziac kredyt i splacac bankowi przez cale zycie
normalnie bedzie wtedy kiedy za 1 pensje netto bedzie mozna kupic 1 metr mieszkania ... czy tak bedzie nie wiem, ale wiem, ze ceny nieruchomosci nie wzrosna przez dobrych kilka lat dopoki nie zostanie zlikwidowany skok cen z lat 2004-2008 wynikajacy z glupoty polakow napedzanej rozdawnictwem kredytow i analizami wszelkiej masci kretynow pokroju grzabki

Ponad 41 proc. gospodarstw domowych w Polsce planuje w latach 2012 – 2013 remont lub modernizację mieszkania czy domu – wynika z badań przeprowadzonych przez ASM Centrum Badań i Analiz Rynku. To nieco mniej niż w czasie ubiegłorocznego badania, kiedy takie prace deklarowało 46,1 proc. gospodarstw domowych.









