zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Arrinera: supersamochód z Polski za 500 tys. zł

skomentuj

Ekskluzywne auto Arrinera może być produkowane w Polsce. Będzie je sygnowała spółka powiązana kapitałowo z notowaną na warszawskim NewConnect firmą Veno – ustalił „DGP”.

Publikacja: 9 czerwca 2011, 03:00 Aktualizacja: 9 czerwca 2011, 08:10

Seryjna produkcja 350 – 400 egzemplarzy rocznie ma się rozpocząć w połowie 2012 r. Łukasz Tomkiewicz, szef Arrinera Automotive, nie kryje, że pieniędzy na uruchomienie przedsięwzięcia zamierza poszukać na giełdzie. Nie chce komentować informacji na temat miejsca produkcji. Jeszcze miesiąc temu było niemal pewne, że samochód będzie wytwarzany w RPA lub w Wielkiej Brytanii.

– Teraz wiele wskazuje na to, że jednak będzie to Polska. Udało się znaleźć kooperanta, który zagwarantował odpowiednią jakość – mówi anonimowo osoba powiązana ze spółkami. Jakość wykonania to najważniejsza sprawa. Pomysłodawcy samochodu mają bowiem aspiracje, by dotrzeć do klientów, którzy kupują samochody takie jak lamborghini czy ferrari.

Projekt supersamochodu Arrinera przyspieszył, gdy do jego pomysłodawców Arkadiusza Kuicha i Łukasza Tomkiewicza dołączył Lee Noble. Jako projektant i inżynier motoryzacyjny został już okrzyknięty najbardziej płodnym brytyjskim producentem samochodów. W ciągu trzech dekad wyprodukował ponad 2000 samochodów według własnych projektów. Od maja Noble jest członkiem rady nadzorczej Arrinera Automotive i właścicielem 7,5 proc. akcji spółki. Noble to nie tylko inżynier, lecz także biznesmen. Fama niesie, że sprzedaje na pniu przy okazji targów motoryzacyjnych po 150 aut wartych 100 czy 200 tys. funtów.

Eksperci branży motoryzacyjnej z opiniami na temat samochodu wstrzymują się do startu produkcji. Roman Kantorski, szef Polskiej Izby Motoryzacji, mówi, że przed spółką jest najtrudniejsze zadanie, czyli uzyskanie homologacji.

Z dopuszczeniem samochodu do ruchu kłopoty miał nawet inżynier Zbysław Szwaj, który skonstruował pierwszego polskiego roadstera – Leoparda. Auto, które nie jest produkowane seryjnie, lecz na indywidualne zamówienie, kosztuje ponad 100 tys. euro. Od 2005 r. powstaje w Leopard Automotive w Mielcu. To właśnie ten zakład jest wskazywany przez ekspertów jako jedyna możliwa lokalizacja produkcji Arrinery w Polsce.

Wielu analityków giełdowych straciło wiarę w Veno. Radosław Tadajewski, prezes Grupy Trinity, w projekt samochodowy nie uwierzy, dopóki nie będzie mógł się nim przejechać. Uważa nawet, że takie spółki jak Veno psują opinie o rynku NewConnect. – To taki wehikuł inwestycyjny, który dawno porzucił pierwotną działalność operacyjną, a zamiast tego wprowadza na NewConnect kolejne firmy startupowe i przeszacowuje ich wartość – mówi Tadajewski.

Komentarze: 5

  • 1: NOWA PRAWICA z IP: 80.193.34.* (2011-06-09 17:06)

    Gdyby w Polsce były normalne warunki do prowadzenia biznesu moglibyśmy mieć dużo więcej takich marek i to nie tylko w motoryzacji. Niestety władza od lat skutecznie zniechęca okropnie skomplikowanym i wręcz złodziejskim systemem podatkowym, ogromna ilością pozwoleń, koncesji, bardzo długim procesem rejestracji firm czy ciągnącym się latami dochodzeniem swoich praw w sadzie. Poki PO PIS PSL SLD będzie przez nas wybierane możemy mieć jedynie pewność ze czekają nas jeszcze gorsze czasy

  • 2: veno z IP: 87.104.116.* (2011-06-22 20:52)

    co za glupoty wypisujecie!!! skad wzielisic te dane o 400 egzemplarzach rocznie ? wyraznie prezes powiedzial ze zaczna od 50 a potem 150 i sie rozwinie a nie od razu 400!!!ten caly artykul jest do d..py jesli nawet informacji nie potraficie znalezc

  • 3: f z IP: 178.56.124.* (2011-06-30 10:07)

    f

  • 4: Jarek Ż. z IP: 79.184.191.* (2011-09-15 12:20)

    Arrinera Automotive - dla mnie jestescie zalosni.
    Tworca Koenigsegg rozwijal projekt przez 20 lat zeby dojsc do etapu na jakim jest teraz - Agery R - poszly za tym olbrzymie pieniadze, olbrzymi wysilek i doswiadczenie, on po 20 latach majac SWOJE hale, SWOJA technologie i SWOJE rozwiazania produkuje kilkadziesiat sztuk rocznie!

    Nie szukal pieniedzy po gieldach gdzie mogl gadac bzdury ludziom, ktorzy nie maja pojecia o motoryzacji i budowaniu aut, ale wszedl w kooperacje z producentami czesci, ktorzy widzac jego zaangazowanie i projekt poszli na pewne ryzyko.

    Poczytajcie sobie o Leopardzie produkowanym w Polsce i historii firmy, nie pieprzcie mi tutaj, ze 2 ludzi, ktorzy nie wkladaja w to serca a tylko widza hajs i to jeszcze ten taki troszke-fikcyjny gieldowy, spekulacyjny - chca zwojowac swiat, na razie twardy kapital spolki to dwie terenowki prezesow.
    Bardzo sie ucieszylem na wiesc, ze dojdzie nam kolejna perelka (PO LEOPARDZIE - CZEMU WSZYSCY ZALOSNIE PISZA O PIERWSZYM POLSKIM SUPERSAMOCHODZIE!!! SKORO JUZ JEST!) - a tu pewnie bedzie klops i oczy sie pootwieraja po jakims czasie. W ile czasu to chcecie zrobic, to jest zadanie dla pasjonatow na wiele lat. Ale takich, ktorzy wloza w to troche wiecej niz cudze pieniadze.

  • 5: $ z IP: 83.8.167.* (2012-01-02 02:18)

    CHCEMY NOWEJ PRAWICY ! WLKP

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
mieszkanie, dom, nieruchomość, nieruchomości

Remont mieszkania? Owszem, ale nie w tym roku

Ponad 41 proc. gospodarstw domowych w Polsce planuje w latach 2012 – 2013 remont lub modernizację mieszkania czy domu – wynika z badań przeprowadzonych przez ASM Centrum Badań i Analiz Rynku. To nieco mniej niż w czasie ubiegłorocznego badania, kiedy takie prace deklarowało 46,1 proc. gospodarstw domowych.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste