Zdaniem S&P kredytodawcy operatora elektrowni atomowej Fuksuhima najpewniej zostaną zmuszeni do spisania na straty długów firmy w ramach planu wypłaty odszkodowań dla ofiar katastrofy jądrowej. Agencja zredukowała rating długoterminowy Tepco, jednego z najbardziej aktywnych emitentów obligacji w Japonii, do kategorii B+ z poziomu BBB, zaś obligacje gwarantowane przez spółkę zostały zdegradowane do BB+. 

Według Standard & Poor’s bardziej prawdopodobna jest restrukturyzacja zadłużenia Tepco w bankach niż ogłoszenie przez spółkę niezdolności do wykupienia obligacji firmy na kwotę 5 bilionów jenów (62 mld dolarów).

Japoński rząd na początku maja postanowił z pieniędzy podatników utworzyć specjalny fundusz w celu uratowania Tepco przed bankructwem i sfinansowania odszkodowań dla ofiar katastrofy w Fukushimie. Ale sekretarz gabinetu premiera Yukio Edano zaznaczył, że projekt rządu wymaga wciąż aprobaty parlamentu i może nie uzyskać zgody opinii publicznej, jeśli banki finansujące Tepco nie zgodzą się na obniżenie długu spółki. Jak dotychczas banki sprzeciwiają się takiemu rozwiązaniu.

Według jednej z kalkulacji Bank of America-Merrill Lynch wartość odszkodowań dla 80 tys. mieszkańców z rejonu Fukushimy zmuszonych do ewakuacji oraz odszkodowań za straty poniesione przez przedsiębiorców może dojść do kwoty 130 mld dolarów. 

Tepco jest największą firmą użyteczności publicznej w Japonii, a jego kierownictwo posiada świetne kontakty ze światem polityki. Głównym kredytodawcą spółki jest Sumitomo Mitsui Financial Group, której obciążenia z tytułu Tepco sięgają 11 mld dolarów. 

Dla Mizuho Corp, energetyczna spółka jest winna 8,5 mld dolarów, a dla Bank of Tokyo-Mitsubishi – 5,8 mld dolarów.