Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo rozbuduje podziemne magazyny Wierzchowice, Strachocin i Mogilno. I zbuduje zupełnie nowy – Kosakowo. Wczoraj spółka poinformowała, że na wykonanie instalacji gazowej do niego podpisała wartą 127 mln zł umowę.

Plan zakłada, by do 2020 r. pojemności, w których można trzymywać zapasy gazu, wzrosły o 150 proc., do 4,08 mld m sześc. Inwestycje dofinansuje UE, która przekaże PGNiG około 673,5 mln zł.

Obecnie w magazynach PGNiG można przechowywać 1,66 mld m sześc. gazu. Przy rocznym zużyciu na poziomie ponad 14 mld m sześc. to za mało. – Rozbudowa magazynów jest jednym z filarów naszej strategii – wyjaśnia Marek Karabuła, wiceprezes PGNiG.

Spółka musi jednak bardzo ostrożnie podchodzić do tego typu projektów bo choć magazyny mają poprawiać bezpieczeństwo energetyczne, ze względu na wysokie koszty inwestycji muszą się bronić ekonomicznie. – Cztery projekty, które realizujemy, bronią się – zapewnia Karabuła.

Magazyn Strachocina, rozbudowany ze 150 do 330 mln m sześc., kosztował ok. 0,5 mld zł. Inwestycja ma zostać sfinalizowana w przyszłym miesiącu. Kolejny magazyn, Wiechowice, PGNiG odda do użytku w 2012 r. To największy projekt, jego wartość sięga 2 mld zł. Zakłada on rozbudowę pojemności z 0,575 do 1,200 mld m sześc. Drugim pod względem wielkości będzie magazyn w Mogilnie: jego pojemność wzrośnie o prawie 420 mln m sześc., do 0,8 mld m sześc. Projekt Kosakowo zakłada natomiast budowę nowego magazynu od podstaw w tzw. kawernach solnych. Ma mieć pojemność 100 mln m sześc. i kosztować 667 mln zł.

Eksperci podkreślają, że nakłady inwestycyjne poniesione na inwestycje zwracane będą w taryfie. Kamil Kliszcz, analityk DI BRE Banku, zaznacza, że za zwiększeniem mocy magazynowej powinna pójść podwyżka taryfy. – Dla inwestycji magazynowych w Polsce mamy sprzyjające otoczenie regulacyjne, URE wspiera inwestycje infrastrukturalne – dodaje.