Na szczęście, są sposoby na to, żeby to zużycie zmniejszyć. Zaś w niektórych przypadkach wystarczy inne (mniej kosztowne w eksploatacji) niż klimatyzacja rozwiązanie, żeby biuro, magazyn czy zakład produkcyjny latem się nie przegrzewały.

Alternatywne rozwiązania

Klimatyzacja to najdroższa w eksploatacji, bo bardzo energochłonna metoda na obniżenie temperatury w pomieszczeniach podczas upałów (koszt ochłodzenia w ten sposób pomieszczenia np. o 5 stopni jest 2,5-3 razy większy niż w przypadku podniesienia w nim temperatury, wykorzystując tradycyjne ogrzewanie, o tę samą wielkość). Koszt ochładzania tą metodą jednego, 20-metrowego pomieszczenia, może sięgnąć 100 złotych miesięcznie.

Dlatego zanim na nią się zdecydujemy, powinniśmy rozważyć inne rozwiązania. Dobrze jest pamiętać, że tzw. termomodernizacja budynku, przy wykorzystaniu styropianu (w przypadku ścian i podłogi na najniższej kondygnacji) i wełny mineralnej (w przypadku dachu), spełnia podwójną rolę. Zimą zmniejsza straty ciepła w budynku, a latem zapobiega jego przegrzewaniu. Niektórzy stosują też tzw. przeciwsłoneczne okna, ale one niewiele pomagają w obniżeniu latem temperatury wewnątrz pomieszczeń, a dużo kosztują.

Inne metody? Najprostsze z nich to montaż przeciwsłonecznych zewnętrznych rolet na oknach (bo wewnętrzne, zwykle półprzezroczyste oraz żaluzje niewiele w tym przypadku dają), które – co też warto wiedzieć – podczas zimowych nocy pełnią funkcję izolacji cieplnej. Wyposażone są w nie wszystkie tzw. budynki pasywne, które mają przecież wielkie okna od południowej strony i są bardzo narażone na przegrzewania podczas upałów. Bo rolety przeciwsłoneczne, dzięki specjalnej konstrukcji – aluminium z wierzchu, a w środku termoizolacyjna pianka poliuretanowa – nie tylko nie wpuszczają promieni słonecznych do środka, ale też je odbijają (dzięki czemu mniej nagrzewa się sama roleta). Z badań znanego producenta okien dachowych, firmy Fakro, wynika, że rolety zewnętrzne to najlepszy sposób na to, żeby pomieszczenie się nie przegrzało. Dużo bardziej skuteczny niż tzw. szyby przeciwsłoneczne w oknach. Ale sporo dają też markizy. Z tym, że ich montaż jest droższy niż rolet zewnętrznych. Dobrze to pokazać na przykładzie. Moje mieszkanie, które służy mi i mojej żonie także za biuro, najbardziej nagrzewa się od zachodniej strony (południowa ściana jest ślepa), gdzie jest duże okno (1,3 x 1m) i wielkie podwójne przeszklone drzwi (2,2 x 2m) na balkon. Zakup markowych, opuszczanych ręcznie rolet zewnętrznych z montażem na to okno i na te drzwi kosztowałby mnie ok. 2,3-2,5 tys. zł. Za ręcznie opuszczane markizy nad tymi przeszkleniami zapłaciłbym o kilkaset złotych więcej.

Wymiennik ciepła

Kolejnym rozwiązaniem jest rekuperator, zimą odzyskujący ciepło z powietrza, uchodzącego przez wentylację, a latem schładzający (do temperatury panującej we wnętrzu pomieszczenia) powietrze napływające do mieszkania z zewnątrz, przez system wentylacyjny. Ale to urządzenie, jeśli w oknach nie ma rolet zewnętrznych, a mieszkanie nie jest wyposażone w klimatyzację, nie wystarczy. Może ono tylko wspomagać te rozwiązania. Poza tym jest drogim sprzętem, także w instalacji.

- W już istniejących budynkach warto go instalować tylko przy okazji generalnego remontu, bo rekuperator działa w połączeniu z systemem wentylacji mechanicznej, której kanały gdzieś trzeba wyprowadzić. Godnym rozważenia rozwiązaniem jest gruntowy wymiennik ciepła, w którym powietrze chłodzi się, przechodząc przez ułożoną pod ziemią warstwę kamieni. Przy okazji filtruje się, oczyszcza. Znam szpital, w którym dzięki takiej metodzie chłodzenia, powietrze w zwykłych salach jest równie czyste, jak na bloku operacyjnym – mówi Ewa Teślak, audytor energetyczny Grupy Enea.

W gruntowym wymienniku ciepła wykorzystuje się fakt, że grunt, już na głębokości jednego metra, ma o kilka stopni niższą temperaturę niż znajdujące się nad nim powietrze.