Liczba fuzji i przejęć w Polsce po dwóch latach stagnacji od 2010 r. znowu zaczęła rosnąć. W tym roku liczba transakcji jest wyższa o 35 proc. niż w analogicznym okresie ub.r. Krzysztof Rezler, dyrektor konsultingu firmy Mazars w Polsce, szacuje, że fuzji i przejęć będzie w tym roku więcej niż w 2010 r., kiedy było ich 500, a ich wartość wyniosła 20 mld euro.

– W dłuższym okresie należy spodziewać się jednak spadku wysokości wycen, bo spadać będzie liczba atrakcyjnych firm do przejęcia – twierdzi Rezler.

Takich transakcji jak sprzedaż Polkomtelu, operatora sieci Plus, w której wycena spółki waha się w przedziale 16 – 18 mld zł, będzie już niewiele. – Z doniesień wynika, że w finale jest czterech graczy, możemy więc spodziewać się ostrej rywalizacji, jeśli chodzi o propozycje wycen – dodaje Grażyna Piotrowska-Oliwa, była prezes Orange, członek zarządu PKN Orlen.

Zdaniem Rafała Sosny, dyrektora inwestycyjnego funduszu Penta Investments, budżety na przejęcia w regionie Europy Środkowej i Wschodniej, w tym w Polsce, ponownie zwiększają fundusze private equity. W ubiegłym roku wydały 2 mld dol., w tym zwiększą pulę do 4 – 5 mld dol. – Na powrót do czasów sprzed kryzysu, czyli 2007 r., w którym była to kwota 8 mld dol., jeszcze musimy poczekać. Będzie coraz trudniej kupić coś ciekawego – podkreśla.

Dyskusja toczyła się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, którego patronem jest „Dziennik Gazeta Prawna”.