W Polsce jest 2 tys. hoteli. Tylko 2,2 proc. z nich to obiekty pięciogwiazdkowe. To 4 – 5 razy mniej w porównaniu z krajami zachodniej Europy. W Niemczech działa ponad 200 luksusowych hoteli. Większą liczbą pięciogwiazdkowych hoteli mogą pochwalić się nawet czterokrotnie mniejsze Czechy. Tam turyści mają do wyboru blisko 50 takich obiektów.

– Dodatkowo zaledwie 12 – 14 hoteli pięciogwiazdkowych w Polsce mogłoby funkcjonować w Europie Zachodniej jako luksusowe, i to po niewielkich korektach lub zwiększeniu palety świadczonych usług – uważa Andrzej Szafrański, analityk rynku hotelowego.

Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że nadchodzi czas inwestycji. Przełomem powinna być prezydencja Polski w UE oraz Euro 2012. Przy okazji tych wydarzeń nasz kraj będzie promowany za granicą. Z budżetu Polskiej Organizacji Turystycznej przeznaczono na ten cel ponad 50 mln zł. Chce ona zaprezentować nasz kraj jako cel turystyki biznesowej – idealne miejsce do konferencji. Do tego jednak potrzebne jest zaplecze. Najbardziej zainteresowane Polską może być Starwood Hotels & Resorts, właściciel takich marek, jak St Regis, W Hotels czy Luxury Collection. Firma, do której należy warszawski Sheraton, poważnie myśli o zainwestowaniu w Polsce, zastanawia się tylko nad terminem. – Polski rynek hotelarski się rozwija i z pewnością z czasem pojawi się popyt na tego typu obiekty. Szczególnie że konsekwentnie pracujemy nad zwiększaniem liczby hoteli pod tymi markami. Ostatnio otworzyliśmy je w Londynie czy St Petersburgu – mówi Agnieszka Róg-Skrzyniarz ze Starwood Hotels & Resorts.

W grę mogą wchodzić także sieci, które już zainwestowały w naszej części Europy. Kempinski czy Four Seasons funkcjonują już w Bułgarii, Czechach, na Słowacji, Węgrzech oraz w Rosji. Coraz aktywniejsze w Europie robią się też luksusowe marki należące do grup, np. Ritz-Carlton – Marriotta czy Conrad sieci Hilton. – W Polsce o Kempinskim mówiło się przez moment w kontekście remontu hotelu Europejskiego w Warszawie, a o Four Seasons przy okazji koncepcji budowy hotelu przy Stadionie Narodowym. Potem sprawa przycichła – zauważa Andrzej Szafrański.

Plany dotyczące budowy nowych hoteli pięciogwiazdkowych mają też rodzimi inwestorzy, do których należy Likus Hotels & Restaurants, a także sieci Donimirski Boutique Hotels. – Widzimy wzrost popytu na takie usługi. Obłożenie w naszych trzech pięciogwiazdkowych hotelach sięga na co dzień około 70 proc., w sezonie 100 proc. – mówi Marcin Wojtaszek z sieci Donimirski Bou-tique Hotels. Na razie sieć będzie rozwijać się tylko w Krakowie. W przyszłości nie wyklucza wchodzenia do innych miast.