W konsekwencji Indeks Biznesu w drugim kwartale wyniósł 53 pkt, czyli był o cztery punkty wyższy niż w pierwszych trzech miesiącach roku. To jednocześnie najlepszy wynik od czwartego kwartału 2008 roku.

Indeks liczony jest w skali stupunktowej. 50 punktów odpowiada prognozie wzrostu gospodarczego o 4 proc., licząc rok do roku. Innymi słowy, obecnie ekonomiści są zdania, że w drugim kwartale wzrost przekroczy 4 proc. Dla całego roku prognoza jest identyczna.

– Do wzrostu indeksu w drugim kwartale oprócz dynamiki produkcji i sprzedaży detalicznej przyczyniło się również ożywienie w budownictwie, a także wzrost wartości kredytów korporacyjnych. Jego dynamika już w marcu osiągnęła poziom nienotowany od półtora roku. To może być oznaka końca stagnacji w inwestycjach – napisali eksperci PKPP Lewiatan w swojej analizie. Uważają, że wzrost inwestycji może być trzecim najważniejszym, obok konsumpcji i eksportu, czynnikiem napędzającym tegoroczny PKB.

To, co niepokoi ankietowanych przez Lewiatana, to wysokie bezrobocie. Pomimo że jego wzrost został wyhamowany, to nie widać perspektyw na jego znaczny spadek do końca roku. Eksperci jako barierę rozwoju wymieniają również wzrost cen u producentów, co przekłada się na wyższe ceny konsumpcyjne. Zatem do pełni szczęścia firmom brakuje jedynie niższej inflacji.