Krajowa Federacja Związków Sektora Publicznego (FNSTP) Portugalii, zatrudniającego pół miliona osób, zapowiedziała na piątek strajk protestacyjny przeciwko "wyrzeczeniom", jakie narzuca krajowi program pomocy finansowej Unii Europejskiej.
Publikacja: 5 maja 2011, 21:29 Aktualizacja: 5 maja 2011, 22:39
Portugalski dziennik "O Publico" przewiduje, że na wezwanie FNSTP, która wchodzi w skład komunistycznej Konfederacji Generalnej Pracujących Portugalii (CGTP), w strajku może wziąć udział co drugi pracownik administracji centralnej i regionalnej oraz publicznego sektora usług, to jest około ćwierć miliona osób.
Pogrążona w kryzysie Portugalia zmuszona będzie w zamian za pomoc w wysokości 78 mld euro ograniczyć w tym roku wydatki budżetowe o 2,3 mld euro. Związkowcy obawiają się redukcji zatrudnienia, podniesienia wieku emerytalnego i innych cięć.
Pod koniec ub.r. bezrobocie osiągnęło rekordowy w Portugalii poziom 11,1 proc., ale portugalski minister finansów Fernando Teixeira dos Santos zapowiedział w czwartek, że w 2013 roku dojdzie ono do 13 proc.
FNSTP przewiduje, że niezależnie od tego, czy przedterminowe wybory wyznaczone na 5 czerwca wyłonią ponownie rząd socjalistów, czy też konserwatystów, warunki pomocy finansowej uzgodnionej z UE i Międzynarodowym Funduszem Walutowym sprawią, że władze będą prowadziły taką samą politykę cięć finansowych.
Warunki pomocy przewidują m.in. reformę prawa, która ułatwi zwalnianie pracowników. Postawi to w bardzo trudnej sytuacji osoby powyżej 45 lat, które utracą pracę. Z 3 lat do 1,5 roku skrócony zostanie okres wypłacania zasiłku dla bezrobotnych i nastąpi zredukowanie go o 60 proc.
Przewidziane jest cięcie emerytur wynoszących ponad 1 500 euro, a także znaczne ograniczenie wydatków na służbę zdrowia.
Druga po CGTP wielka portugalska centrala związkowa, Generalna Unia Pracy (UGT) o tendencji socjalistycznej, nie zamierza uczestniczyć w piątkowym strajku.
1: Wróż z IP: 89.239.121.* (2011-05-06 09:11)
Kryzys na zachodzie został spowodwany chciwością handlujących na giełdzie.
Po rozwiązaniu się ZSRR nie ma już potrzeby udowadniać, że kapitalizm jest lepszy i robolom tam się żyje lepiej. Teraz powstanie wyklęty lud ziemi. Tak jak już jest w Indiach, Afryce, Am. Południowej i powoli staje się w Am. Północnej. Drugi raz Komuna nie powstanie. Bogaci mają dostateczne środki aby wrogów wykończyć /viede Osama/ i na tym show jeszcze zarobić. Dla nie bogatych są prognozy raczej złe.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.









