Przewoźnicy mogą się zarejestrować w jednym z 33 punktów obsługi klienta zlokalizowanych w całej Polsce, m.in. na granicy państwa. Adresy punktów dystrybucji urządzeń viaBOX służących do naliczania opłat można znaleźć na stronie www.viatoll.pl. Rejestrację można również przeprowadzić za pośrednictwem jednego z dwóch operatorów kart dla klientów flotowych: DKV oraz Trafineo.

W piątek DKV poinformował, że dołączenie do grona klientów firmy jest bezpłatne i nie pociąga za sobą dodatkowych opłat z tytułu prowadzenia rachunku. – Kierowcy mogą się rejestrować na blisko 200 stacjach benzynowych Orlenu, BP i Lotosu oraz przy granicach – mówi Barbara Ryttel z biura prasowego DKV.

Kapsch, który buduje system e-myta, zapewnia, że zdąży z nim do 1 lipca. Na razie postawił 27 z 430 bramownic naszpikowanych elektroniką, które stają nad drogami objętymi opłatami.

Rządowi wciąż brakuje kontrolerów, którzy powinni ścigać niepłacących kierowców, ale wkrótce może się to zmienić. Styczniowy wniosek Ministerstwa Infrastruktury o wyasygnowanie pieniędzy na pensje dla 100 inspektorów z rezerwy kancelarii premiera wreszcie zostanie rozpatrzony. Rząd zajmie się nim na posiedzeniu 10 maja – dowiedział się „DGP”. Dodatkowe etaty mają kosztować w tym roku ok. 3 mln zł. – To już ostatni dzwonek, ludzi trzeba jeszcze przeszkolić – usłyszeliśmy w GDDKiA.

O problemach ze skompletowaniem służb nadzorujących elektroniczny system opłat pisaliśmy w połowie kwietnia. Jak dotąd do tego zadania został skierowany co trzeci pracownik Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, łącznie ok. 180 osób. To jednak o ponad 300 osób za mało.

Odpowiednia liczba kontrolerów jest niezbędna dla zapewnienia zakładanej ponad 99-proc. ściągalności opłat z e-myta. W tym roku z tego tytułu do budżetu ma wpłynąć 400 mln zł. Do połowy 2018 r. łączne wpływy od samochodów ciężarowych wyniosą 14,2 mld zł, zaś kierowcy aut osobowych mają wpłacić 9,4 mld zł za przejazd autostradami.

Od lipca e-myto zacznie obowiązywać na 579 km autostrad, 554 km dróg ekspresowych oraz 432 km dróg krajowych. Przejechanie 1 km drogi będzie kosztować od 16 do 53 groszy w zależności od klasy drogi i samochodu. Docelowo system obejmie 9,1 tys. km dróg.

Jesteśmy gotowi na syndrom PIT

Magdalena Jaworska, zastępca generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad

Od dziś można się rejestrować w elektronicznym systemie poboru opłat za przejazdy drogami. Czy wszyscy zdążą do 1 lipca?

Nie chcieliśmy powtórzyć blędów innych krajów, które przy wprowadzaniu systemu uruchamiały rejestrację za pięć dwunasta. Dlatego już od dziś – dwa miesiące przed uruchomieniem elektronicznego poboru opłat – w 33 punktach w całej Polsce na kierowców czeka 195 tys. urządzeń viaBOX służących do rozliczania należności za system viaTOLL. W sumie będzie ich 430 tys., ale jesteśmy przygotowani także na wariant, w którym zapotrzebowanie będzie wyższe. Rejestrację można również przeprowadzić za pośrednictwem jednego z dwóch operatorów kart dla klientów flotowych. Jesteśmy przygotowani do sprawnego przeprowadzenia rejestracji wszystkich pojazdów objętych obowiązkiem uiszczania opłaty elektronicznej.

Nawet jeśli branża transportowa przypomni sobie o e-mycie w ostatniej chwili?

Rzeczywiście, syndrom PIT to jedno z największych zagrożeń. Niby czasu na rozliczenie mamy mnóstwo, a i tak duża część z nas robi to w ostatniej chwili. Liczę, że w przypadku systemu viaTOLL będzie inaczej. Będziemy na bieżąco śledzić postępy przy rejestracji pojazdów.

Czy spóźnialscy będą mogli nie płacić?

Nie będzie takiej możliwości. Jeżeli pojazd, którego nie ma w systemie albo jest, ale ma nieaktywne urządzenie viaBOX, przejedzie przez jedną z 430 bramek ustawionych na drogach objętych systemem, elektronika podniesie alarm. Informacja o naruszeniu zostanie skierowana do centrum kontroli, a stamtąd wyjdzie w postaci kary administracyjnej w wysokości 3 tys. zł dla przewoźnika. W ciągłym ruchu będzie też 96 pojazdów kontroli mobilnej, których zadaniem będzie sprawdzanie pojazdów poruszających się po drogach.