Znacznie wzrosły oczekiwania inflacyjne osób prywatnych, co przełoży się na presję płacową. Dla Rady Polityki Pieniężnej to kolejny argument za podwyżką stóp procentowych.
Publikacja: 1 kwietnia 2011, 03:00 Aktualizacja: 1 kwietnia 2011, 17:04
Badane przez Narodowy Bank Polski osoby prywatne stwierdziły w marcu, że stopa inflacji w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy wyniesie 4,6 proc. W porównaniu z lutym prognoza ta wzrosła aż o 1,4 pkt. proc. – wynika z danych zaprezentowanych w czwartek przez NBP. – To bardzo ważny sygnał dla Rady Polityki Pieniężnej. Polacy będą chcieli zrekompensować sobie wzrost cen wyższymi płacami. Na pracodawców zaczną się naciski – ocenia Cezary Chrapek, analityk Pionu Skarbu Citi Handlowego. Poza tym takie prognozy mogą stanowić impuls dla producentów do podwyżek cen.
W tej sytuacji zwiększa się prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych już na najbliższym, przyszłotygodniowym posiedzeniu RPP, które odbędzie się 5 – 6 kwietnia. Dodatkowym wsparciem do podjęcia tej decyzji może być ruch Europejskiego Banku Centralnego, który zapowiedział zacieśnianie polityki monetarnej w krajach Unii. Spodziewane jest, że także EBC podniesie stopy, i to już w przyszłym tygodniu, na posiedzeniu 7 kwietnia. Przemawia za tym większa od oczekiwanej inflacja w strefie euro. Jak podał wczoraj Eurostat, w marcu wyniosła ona licząc rok do roku 2,6 proc. Analitycy szacowali wzrost cen na poziomie 2,4 proc.
Jeśli EBC podwyższy stopy, a my nie, to mogłoby nastąpić osłabienie złotego.
Ekonomiści twierdzą, że podwyżki zarówno w Polsce, jak i w Eurolandzie nie powinny być wyższe niż 0,25 pkt. proc.
NBP podał też wczoraj dane o bilansie płatniczym za czwarty kwartał 2010 r. Ujemne saldo na rachunku bieżącym wyniosło niemal 5,3 mld euro. W całym 2010 r. – prawie 12 mld euro. To o 78 proc. więcej niż w 2009 r. Na ten wzrost wpływ miała zdecydowanie wyższa niż przed rokiem konsumpcja, która przyspieszyła w czwartym kwartale z powodu planowanej podwyżki VAT. Polacy dużo kupowali, a wiele z nabywanych przez nich dóbr pochodziło z importu.
NBP nie dokonał wczoraj publikacji rewizji danych. Ekonomiści najbardziej czekali na korektę tzw. rachunku błędów i opuszczeń w bilansie płatniczym, bo potencjalnie może ona obniżyć nominalną wartość PKB za 2010 r. Nawet o 1 pkt proc. A wówczas zagrożona mogłaby być relacja długu do PKB, który mógłby otrzeć się o granicę 55 proc. – Ryzyko nie jest duże, ale istnieje – mówi Cezary Chrapek. Jednak na ostateczne dane musimy zaczekać do czerwca, bo wówczas NBP planuje przeprowadzić korektę.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Presja płacowa to wynik wzrostu cen z IP: 82.139.160.* (2011-04-01 09:08)
A te nie wynikają z czyjegoś widzimisię.
Jeżeli podwyżka stóp obniży czynniki inflacjotwórcze - czyli wzrost cen żywności z powodu nieurodzaju czy obniży ceny ropy z powodu wojny w Libii...To Podwyższać stopy.
Ale efekt będzie akurat odwrotny - bo drogi pieniądz od razu przełoży się na wzrost cen.
I mamy nakręcanie dodatkowe inflacji - Czyli idąc tym tropem - dalej podnosić oprocentowanie. Proponuję od razu 70% w skali rocznej i po kłopocie.
2: Niewiarygodne,jak to inflacja POd rzadem "POlskim" z IP: 91.94.165.* (2011-04-01 13:48)
To niewiarygodne,inflacja POd rzadami PO,SLD,PSL ? Tak dobrze rzadza",sprzedaja i lkiwduja Polske,a tu jeszcze inflacja? A POtuskowe media mowia,ze gospodarka sie rozwija najlepiej w Europie,dlugi maleja,ceny coraz nizsze,dobrobyt,Irlandia.Czy to mozliwe? Propaganda tez mowi o cudach.Jak to mozliwe,zlodzieje,bandziory,zaprzancy ciagle kradna,niszcza,demoluja Polske,a tu inflacja?
3: Hawk z IP: 109.199.3.* (2011-04-01 14:33)
Będzie klapa, oj będzie.
4: Patriota z IP: 89.228.22.* (2011-04-01 17:43)
Inflacja nie 4,6% lecz od 6% do 9% a dlaczego? bo społeczeństwo zostało oszukane poprzez manipulacje koszykiem inflacyjnym W pojęciu GUS potaniała żywność, energia i paliwa, oraz utrzymanie mieszkania a podrożała kultura kino i sztuka. Taka jest manipulacja koszykiem inflacyjnym, że co drożeje tam zmniejszają procentowy udział w koszyku inflacyjnym a tym samym znacząco zmniejszają - fałszują rzeczywistą inflację w Polsce. A co za tym idzie? Mniejsze emerytury,renty i inne świadczenia dla ludności. To jest okradanie najbiedniejszego już narodu świata. Dawno dogoniliśmy murzynów a teraz i cyganów. Myślę że naród musi zrzucić z władzy tych co wprowadzili największą biedę świata w Polsce
5: do diesli warto lac olej z Biedronki z IP: 188.33.51.* (2011-04-03 21:52)
Wiec ja zasówam po tani olej - głupi pamiętam cenę za litr około 3zł...I szok ...1 Litr kosztuje 6 zł
W ciągu roku podrożał o 100% !!! Kutwa to lepiej niż na giełdzie...Niż łokacie...Jak za KOMUNY ceny rosną i to JAK !!!
Podatki będą większe - wieloletni plan finansowy państwa nie jest przyjazny dla obywateli

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.









